Sympatycy Prawa i Sprawiedliwości spotkali się w sobotę 3 lutego w Legnicy z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Polityk PiS wygłosił przemówienie po czym odpowiadał na pytania z sali. Jedna z poruszonych kwestii dotyczyła mieszkanki Ruszowa i księdza pedofila, który prawomocnie został skazany na 4 lata więzienia za molestowanie seksualne nieletnich dziewczynek.
Urszula Mesjasz skarżyła się, że wysłano ją na badania psychiatryczne. Kobieta prowadzi profil facebookowy w obronie księdza, sądowi w Zgorzelcu zarzuca kłamstwa.
– Ja od 4 lat udowadniam, że sąd w Zgorzelec kłamie jak najęty. (...) Z tymi, co oskarżają księdza, też chodzę po sądach. Oskarża go lokalny kryminalista i córka szkolnej sprzątaczki. I od razu na pierwszej rozprawie za to, że prowadzę facebooka w obronie księdza, miałam skierowanie na badania psychiatryczne. (...) Mam prośbę do pana, bo ja już poruszam wszystkich świętych, łącznie z kancelarią prezydenta, który nie odpowiedział na nasze pismo podpisane przez 100 osób. Kto mi pomoże w tym kraju? – mówiła Urszula Mesjasz do byłego premiera Morawieckiego.
– Szanowna pani, to jest przykład właśnie tego, w jaki sposób niestety funkcjonują polskie sądy. (...) Ręka rękę myje. Jeden drugiego przecież zawsze będzie wspierał. (...) Ja mogę tę sprawę od pani przejąć i poprosić posłów z tego powiatu, żeby się tym raz jeszcze zajęli, przyjrzeli, zapukali do drzwi Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości. Tyle na tym etapie mogę pani obiecać – odpowiedział Mateusz Morawiecki, choć w czasie jego przemówienia na sali krzyczał ktoś, że chodzi o sprawę księdza pedofila.
Pełny zapis dźwiękowy i tekstowy wypowiedzi Urszuli Mesjasz i Mateusza Morawieckiego poniżej.
Urszula Mesjasz: – Moje nazwisko Urszula Mesjasz, ja przyjechałam z Ruszowa. Mam przed sobą kilka dokumentów, jedno z Ministerstwa Sprawiedliwości, drugie z Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, trzecie z sądu w Zgorzelcu i czwarte z sądu we Wrocławiu. Od 4 lat, to jest od maja 2019 roku, stałam się obiektem nagonki ze strony policji, prokuratury, sądu w powiecie zgorzeleckim. Z tego tylko tytułu, że stanęłam w obronie pomówionego ks. Piotra M., który został aresztowany w tym samym czasie, co, raczej pomówiony, w tym samym czasie, co Henryk Gulbinowicz. Tutaj mam 17-stronicowy mój wniosek o uchylenie immunitetu 4 sędziom. Wniosek trafił w październiku do sądu we Wrocławiu. Przesłany został do Jeleniej Góry. Sędzia Klin. Dzwoniłam przed, w styczniu. Do tej pory go nie przeanalizował. Byłam w Prokuraturze Krajowej, mam pisma z Ministerstwa Sprawiedliwości, mam pisma od prezesa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Byłam obiektem nagonki, wybijano mi szyby, różne dziwne rzeczy działy się wokół mnie. 4 lata korespondencji. Jestem nauczycielem po 2 kierunkach studiów, oczywiście bez pracy, bo w tym rejonie mam wilczy bilet i w tym miesiącu, czyli ostatnio, mam tutaj datę 24 stycznia i 9 stycznia, najpierw dostałam postanowienie od sądu z Jeleniej Góry, że mój wniosek dotyczący ułaskawienia skazanego Piotra M. uznaje się niewłaściwym rzeczowo do rozpoznania prośbą o ułaskawienie i przesyła się do sądu w Zgorzelcu. Jak ja od 4 lat udowadniam, że sąd w Zgorzelec kłamie jak najęty. I teraz ja się boję, bo tutaj dostałam, bo z tymi, co oskarżają księdza, też chodzę po sądach. Oskarża go lokalny kryminalista i córka szkolnej sprzątaczki. I od razu na pierwszej rozprawie za to, że prowadzę facebooka w obronie księdza, miałam skierowanie na badania psychiatryczne. I tutaj właśnie z datą 24 stycznia 24 sędzia Łukasz Hartmann, ten sam, który skazał księdza, informuje mnie, że oczywiście powinnam się stawić na te badania psychiatryczne. I teraz ja mam prośbę do pana, bo ja już poruszam wszystkich świętych, łącznie z kancelarią prezydenta, który nie odpowiedział na nasze pismo podpisane przez 100 osób. Kto mi pomoże w tym kraju? Bo był Rzecznik Praw Obywatelskich, wszyscy ministrowie, posłowie. Już mi się pomysły wyczerpały, a stosów dokumentów mam bardzo dużo.
Mateusz Morawiecki: – Szanowna pani (to jest pedofil – głos z sali), to jest przykład właśnie tego, w jaki sposób (to jest pedofil – ponownie głos z sali) niestety funkcjonują polskie sądy. Dlatego próbowaliśmy przez 8 lat mocno zmienić te sądy. Była bardzo mocna kontropowiedź na to ze strony środowisk trzeciej Rzeczypospolitej, tak to nazwijmy. Staraliśmy się głęboko zmienić sposób działania sądów, przede wszystkim, żeby dbały o sprawiedliwość, o prawo i sprawiedliwość, prawdę, prawo i sprawiedliwość. No muszę powiedzieć, że niestety tylko bardzo częściowo się to udało. To tak delikatnie mówiąc. I takich sytuacji, jak to, o czym pani powiedziała, ja słyszałem wiele, że sędziowie mają swoją własną politykę, podejście poprzez immunitety, czują się absolutnie bezkarnie. Ręka rękę myje. Jeden drugiego przecież zawsze będzie wspierał. Jest przecież powiedzenie nawet: nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie, a często tak się zdarza, że de facto tak to wygląda, więc ja mogę tą sprawę od pani przejąć i poprosić posłów z tego powiatu, żeby się tym raz jeszcze zajęli, przyjrzeli, zapukali do drzwi Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości. Tyle na tym etapie mogę pani obiecać.