Taki BKS chcemy oglądać, można powiedzieć po sobotnim spotkaniu, w którym drużyna już pod wodzą nowego trenera Mateusza Muchy pokonała Prochowiczankę Prochowice. Bolesławianie przegrywali już 0:2, ale potrafili się zmobilizować, doprowadzić do przerwy do wyrównania.
Sygnał do odrabiania strat dał w 30 minucie Filip Zagórski. Jeszcze przed przerwą po samobójczym trafieniu piłkarza Prochowiczanki było 2:2. Ciesząc się z doprowadzenia do remisu piłkarze BKS zrobili piłkarską kołyskę z dedykacją dla Artura Spraskiego, któremu niedawno urodziło się dziecko.
W drugiej połowie padły jeszcze dwa gole dla BKS. Na prowadzenie 3:2 bolesławian wyprowadził kapitan drużyny Jacek Bochnia, który skutecznie wykorzystał rzut karny. Wynik meczu w jego końcówce ustalił na 4:2 dla BKS Piotr Skiba. Warto dodać, że przez ostatnie kilkanaście minut spotkania bolesławianie grali w 10. Boisko za drugą żółta i w konsekwencji czerwoną kartkę musiał opuścić strzelec gola Filip Zagórski.
Zobacz bramkę na 3:2 dla BKS oraz radość piłkarzy po meczu:
O krótki komentarz do meczu poprosiliśmy kapitana drużyny Jacka Bochnię:
Zaczęliśmy mecz ospale. Warunki do gry na boisku są bardzo ciężkie i jest bardzo grząsko. Po błędach straciliśmy dwie bramki, które nas zmobilizowały do gry i przy odrobinie szczęścia wyrównaliśmy do przerwy.
Po przerwie głodni zwycięstwa poszliśmy po kolejne bramki, aczkolwiek w międzyczasie dostaliśmy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Ogólnie mecz uważam za pełen walki w ciężkich warunkach.
Za tydzień bolesławianie podejmą na Rajskiej w Bolesławcu Piasta Żmigród.
Natomiast już w wyborczą niedzielę (15 października) BKS II zmierzy się derbach miasta z Kolonią Bolesławiec. Mecz zostanie rozegrany na boisku OWS przy ulicy Spacerowej. Początek, godzina 15:00.