Choć szop wygląda na miłe i sympatyczne zwierzę, to w naszym otoczeniu jest gatunkiem inwazyjnym i zagrażającym innym miejscowym zwierzętom. Czytelnik napisał w mailu do redakcji.
Od pewnego czasu w wioskach wokół Bolesławca pojawiło się więcej szopów, które chętnie chodzą między domami jak i po ogrodzonych posesjach. W samym Kraśniku Górnym spotkaliśmy się dziś (7 lipca – przyp. red.) z przypadkiem kota zaatakowanego przez inne zwierze. Po rozmowach z ludźmi w okolicy okazało się, że nie jest to pierwszy przypadek, bo dwa tygodnie wcześniej pod domem został śmiertelnie zagryziony mały pies. Sąsiad z naprzeciwka sam przeganiał szopa, który został wystraszony przez jego wilczura. Koty, mniejsze psy nie mają szans w walce z tym zwierzęciem. W Osiecznicy ludzie również zaobserwowali szopa spacerującego po podwórkach. Ku przestrodze miłośników swoich pupili, zwierzęta które nie mają szans na samoobronę powinny znajdować się w domu, bądź kojcu, tak by szopy nie mogły ich zaatakować. Przesyłam zdjęcie z dzisiejszej interwencji w Kraśniku, kot ma straszną ranę na całej szyi, prawdopodobnie również po walce z dzikim zwierzęciem.
Przestrzegamy też ludzi. Jeżeli szop poczuje zagrożenie, może być agresywny wobec człowieka. Na ogół jednak unika z nim kontaktu. Więcej o szopie.
O szopach na naszym terenie informowaliśmy już kilkukrotnie:
Szopy na terenie szpitala w Bolesławcu
Szop pracz w Bolesławcu. Uwaga, lepiej się do niego nie zbliżać