Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej:

Teraz czas na negocjacje. Jesteśmy przekonani, że ta transakcja zakończy się w krótkim okresie czasu i czołgi jak najszybciej będzie to możliwe trafią na wyposażenie Wojska Polskiego. To najnowocześniejsze czołgi na świecie, które znacząco wzmocnią potencjał Wojska Polskiego.

5 marca Kongres USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce czołgów Abrams. To ostatni krok przed podpisaniem umowy na zakup sprzętu.

W lipcu 2021 roku podjęta została decyzja o zakupie dla Wojska Polskiego czołgów Abrams. Wraz z czołgami III generacji Abrams M1A2 SEPv3 Polska otrzyma także pakiet logistyczny oraz szkoleniowy. Zakupione zostaną także symulatory. W wojskowych zakładach remontowych zostaną stworzone warunki do zabezpieczenia eksploatacji czołgów.

Dokąd trafią abramsy?

Czołgi trafią do jednostek rozmieszczonych we wschodniej części Polski, na wschodnią flankę NATO. Szef MON-u:

Czołgi trafią na wschód dlatego, żeby odstraszyć ewentualnego agresora. Wszyscy wiemy, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Wojsko Polskie musi być wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, żeby nie stało się z Polską to, co dzieje się z Ukrainą, żeby agresor wiedział, że jeżeli uderzy na Polskę to spotka się ze stanowczą odpowiedzią.

Warto dodać, że w ostatnim czasie została podpisana umowna w sprawie partnera przy budowie okrętów dla Marynarki Wojennej. (Jak wyjawił M. Błaszczak, to partner brytyjski). W tym roku na wyposażenie Wojska Polskiego trafią pierwsze baterie Patriot oraz drony uderzeniowe Bayraktar.

Czy Polska jest bezpieczna?

Minister M. Błaszczak: – Musimy pamiętać, że jesteśmy w NATO. Jednak musimy pamiętać, że wsparcia nie otrzymamy, jeżeli sami nie będziemy zabiegać o naszą wolność. To widać na przykładzie Ukraińców, którzy dzielnie bronią się przed inwazją rosyjską, i to właśnie jest powodem, dla którego otrzymują wsparcie ze strony całego wolnego świata.

I dodał: – Ale pamiętajmy, że warunkiem podstawowym jest wola oporu, jest to, żeby dany kraj chciał bronić swojej niepodległości.