Mimo że ogólnopolskie media niemal codziennie donoszą o kolejnych przypadkach zatruć śmiercionośnym tlenkiem węgla, wiele osób nadal bagatelizuje niebezpieczeństwo. W ciągu ostatnich kilkunastu dni czad zebrał w całej Polsce tragiczne żniwo. W Bolesławcu również doszło do kilku zatruć. Na szczęście nikt nie zginął.
Czarnym punktem na mapie miasta stają się budynki mieszkalne w rejonie ul. Marcinkowskiego. W ostatnim tygodniu czterokrotnie dochodziło tam do przypadków ulatniania się tlenku węgla z niesprawnych instalacji i urządzeń. Najpierw do szpitala trafiła dwójka dzieci, a potem dorosła kobieta z dzieckiem – wszyscy z podejrzeniem zatrudnia czadem. Trwa policyjne śledztwo w tej sprawie.
Można by zapytać: kto jest temu winien? Czy mieszkańcy, czy raczej zarządcy budynków, którzy nie przeprowadzają okresowych kontroli urządzeń gazowych oraz stanu technicznego przewodów spalinowych i wentylacyjnych?
Ostrzegamy po raz kolejny: tlenek węgla jest bezwonny i bezbarwny. Nie poczujemy jego zapachu. Początkowe objawy zatrucia to ból i zawroty głowy, nudności, wymioty, osłabienie, przyspieszenie akcji serca. Gaz blokuje dostęp tlenu do organizmu, powodując śmierć przez uduszenie.
Dbajmy o sprawność urządzeń grzewczych i przewodów kominowych. Wietrzmy mieszkania. Nie zatykajmy kratek wentylacyjnych. Jeżeli podejrzewamy, że nasze urządzenia gazowe są niesprawne, zgłośmy to zarządcy budynku lub wezwijmy odpowiednie służby – kominiarzy albo pogotowie gazowe.
Od tego zależy nasze życie i życie naszych bliskich.
(informacja ii)