Nie wszystkie marsze równości muszą wiązać się z obecnością awanturników i uzbrojonych policjantów. W Berlinie co roku odbywa się CSD (Christopher Street Day – Dzień Ulicy Krzysztofa). W stolicy Niemiec praktycznie nic nie oddziela widzów od maszerujących. Atmosfera jest wręcz piknikowa — w wielu miejscach ludzie odpoczywają na trawie. Policję można spotkać sporadycznie; zazwyczaj dba o ruch na skrzyżowaniach, przez które przechodzi parada.

Zobaczcie sami zdjęcia z dzisiejszej imprezy. Fotografie możecie na smartfonach przesuwać palcem.

W Polsce do tej pory marsze równości przebiegały w miarę spokojnie. Białystok jest wyjątkiem od reguły.

Czy podoba wam się taki sposób świętowania, jak w Berlinie? Czy taki marsz, pełen dobrych uczuć i wrażeń, jest możliwy podczas każdej parady równości w naszym kraju?