Jak to możliwe, żeby dziecko bez meldunku w B-cu było zapisane tutaj do przedszkola? Dziwne, że ani mieszkańcy kamienic obok ani pracownicy remontujący sąsiadujące z budynkiem garaże niczego nie zauważyli? Znieczulica...
Jak to możliwe, żeby dziecko bez meldunku w B-cu było zapisane tutaj do przedszkola? Dziwne, że ani mieszkańcy kamienic obok ani pracownicy remontujący sąsiadujące z budynkiem garaże niczego nie zauważyli? Znieczulica...
No ja tez się własnie dziwię! Kolezanka miała problem żeby zapisać dziecko do przedszkola w b-cu bo miało meldunek na wsi, a tu dziecko bez meldunku? Sąsiedzi nie interesowali się, że jakies obce dzieci mieszkaja same? Czy my aby na pewno żyjemy w 21 wieku?
No tak. Kazdy dalej by mial to w. Gdyby nie sytuacja... A ten pan Dorosz tak samo mogl zawiadomic policje czy kogos. Ruszyc sprawe a nie pozwalac zeby dochodzilo do takiego czegos. Coz. Kazdy ma swoj nos i nim sie zajmuje. Nikogo nie obchdzi co dzieje sie dookola. Ale zeby to byl pierwszy przypadek...
ad. znieczulicy W placu zabaw obok dziecka widuję inne 3-4 letnie posiniaczone pobijane maluszki [ tyle widać na buzi]. Pytatałam: rodzice się tłumaczą, że upadło, że takie ruchliwe. Czy nasałć im do domu policję? Co mam zrobić? Rodzice zamożni i wykształceni, dom zapewne jeden z lepszych. Skąd mam mieć pewność, że maluszek nie jest bity?
Droga Też mamo, zadzwoń z tym problemem na telefon zaufania 116 111, jest, co prawda dla dzieci, ale będziesz dzwonić w ich imieniu. Pewna jestem, że tam Ci podpowiedzą, co zrobić w takiej sytuacji. Pozdrawiam.
Jeżeli to Panią nipokoi, to należy zgłosić na policję, oni przyprowadzą wywiad itd. - a Pani będzie miała czyste sumienie. A swoją drogą, jeżeli ten maluszek ma tyle sińców od upadku, to gdzie są rodzice? To ich obowiązek ochronić przed upadkiem maleństwo, no chyba, że ich przy tym nie ma --czyżby dziecko pozostawione bez opieki?
Przechodziłam dziś ul. Asnyka. Siedzi tam często kobieta taka ok.35, na rękach ma śpiace dziecko ok.trzyletnie. Od wakacji widziałam ją kilka razy o róznych porach dnia, to dziecko ciągle spi. Sama mam synka w tym wieku, wiec wiem, że trzylatka zmusić do spania w dzien jest ciezko... Przyszłam do domu i zadzwoniłam na policję. Poprosiłam aby tam pojechali i zobaczyli czy to dziecko można dobudzić, zgłosiłam to anonimowo. Pan policjant powiedział ze zaraz sprawdzą. Mam nadzieję, ze się myliłam i niczym tego maluszka nie faszerowano.
Mówisz o tej kobiecie rumunce co siedzi koło pasmanteri na Asnyka.
Widziałem program o dzieciach wykorzystywanych do żebrania. Często jest tak, że kobiety trzymające dzieci na rękach nie są ich matkami, a dzieci tak śpią poniweaż są pod działniem różnych środków.
Słowa uznania za świetną i szybką rekację dla naszych urzędników, m.in. Krystyny Boratyńskiej i Stanisława Wyganowskiego z Urzędu Miasta oraz dla Cezariusza Rudyka, szefa bursy szkolnej. Dzięki tym osobom dzieci mogły zostać szybko przeniesione do odpowiedniego, bezpiecznego miejsca.
Tak Ewa własnie tam. Ale to chyba nie rumunka.
Tak Asd, ja też to widziałam. Żadne dziecko nie będzie spało przez cały dzień.
Eurosieroty. Będzie ich więcej.
A dzisiaj widzialem tam TVN24. Hmm może będzie o tym głośno :P.
Oby nie, Jedrusiu. Dzieci szkoda mi najbardziej.