Ale Sądy (też Urzędy) mogą normalnie pracować.
A urzędnicy Jaśnie Oświeconego, Miłościwie Nam Panującego Prezydenta Dwojga Imion z Za*ebistym Absolutorium, to już nie mogą.
Żenujące.
Ale Sądy (też Urzędy) mogą normalnie pracować.
A urzędnicy Jaśnie Oświeconego, Miłościwie Nam Panującego Prezydenta Dwojga Imion z Za*ebistym Absolutorium, to już nie mogą.
Żenujące.
Tak samo powinni być traktowani w sklepach, proszę przysłać listę zakupów z adresem a my odeślemy: czerstwy chleb jest zdrowszy.
Mogą się jeszcze zabunkrować,po co motłoch ma ich niepokoić!
Klasyka - urzędasy pierwsi się zamykają... zwyczajne plucie na obywateli
bydło lepsze od kasjerek itp.
Święte krowy
To sobie urzędnicy długi weekend zrobili ....przecież wszystko się otwiera a ci się zamykają????????? paranoja ....ale w tym mieście wszystko na głowie postawione to co tam taki urząd .....szpital drugi rok nie działa jak powinien to co się taki urzędnik będzie wysilał.... kasa się zgadza i tyle ...
Będzie nowa inwestycja fosą i dla pracowników most zwodzony
Kur...cyrk do bunkrze niech ida ja już 3 tygodnie czekam na odpis aktu ur.poprostu paranoja .Nie roby
To sobie urzędnicy długi weekend zrobili ....przecież wszystko się otwiera a ci się zamykają????????? paranoja ....ale w tym mieście wszystko na głowie postawione to co tam taki urząd .....szpital drugi rok nie działa jak powinien to co się taki urzędnik będzie wysilał.... kasa się zgadza i tyle ...
Dokładnie nie roby .
Wszystko się otwiera a nie roby zamykaja się do pod ziemi niech zejdą do schronów no rece opadaja ,dodzwonić się to graniczy z cudem ,bo przecież Święta krowa jedna z drugą jest tak zajęta ze nie ma czasu odebrać .Niby dwa tygodnie się czeka na akt ur.odpis poczta mialo przyjsc polecony a tu już niebawem miesiąc minie taki zapie.....mają.
Pandemia to idealny czas dla urzędników! Nie ma upierdliwych klientów... wróć... petentów. Można godzinami spijać kawę kawę i plotkować z koleżankami z biura. Nikt nie zawraca głowy! Dużo mniej pracy za te same pieniądze. Żyć, nie umierać.
Pandemia to idealny czas dla urzędników! Nie ma upierdliwych klientów... wróć... petentów. Można godzinami spijać kawę kawę i plotkować z koleżankami z biura. Nikt nie zawraca głowy! Dużo mniej pracy za te same pieniądze. Żyć, nie umierać.
I w punkt.
Ja i tak się dziwie że tam jeszcze ktoś pracuje wypłata 2200zł, cały czas rzucający się do urzędnika ludzie którzy chcą mieć wszystko natychmiast łącznie z masażem i kawką.
W Biedronce zarabia się dobrze ponad 3000zł a urzędnik 2200. Zwalniajcie się i idźcie do godniejszej pracy niech Roman sam tam siedzi.
Ha haha żeby się dodzwonić ponad 2 H na telefonie wisiałam...
Ciekawe kto im zakupy robi.. ?