Nie kazdy kasjer czy kasjerka ma niska szkole z wlasnej autopsji to wiem bo sama jestem po technikum hotelarskim a pracuje w sklepie odziezowym..jak sie nie ma wyjscia to sie lapie co sie da zadna praca nie hanbi mi nie jest wstyd ze pracuje za lada..
Гігантська черга в гіпермаркеті Carrefou…
-
Високо оцінений
-
Високо оцінений
Każdy jest "kowalem swojego losu".Jestem po administracji ale nie wyobrażam sobie pracy za biurkiem więc pracuję jako barmanka-kelnerka bo po prostu to lubię.Nie zarabiam wprawdzie średniej krajowej ale "dwójkę" mam i od 500 do 1000 z napiwków.Z tego co słyszałam,to w marketach też nie jest tragicznie-w Lidlu na dzień dobry dają 1800 "na rękę".