Серйозне зіткнення біля об’їзної дороги

  • Високо оцінений
    ~chłopiec napisał(a): Ile trzeba jeszcze wypadków w tym miejscu aby władze miasta zdecydowały sie na budowę ronda lub skrzyżowania ze swiatłami?

    Chlopiec rusz glowka przed takimi durnymi tekstami. W tym miescie co skrzyzowanie sa swiatla. Ile jeszcze mamy placic za zarowki konserwacje i utrzymywanie swiatel-prad. Kuzka bc calkiem stanie. Tam nadaje sie nakaz jazdy w prawo zeby ludzi zmusic do poruszaniu sie inna droga. Zwlaszcza po godz 14 jak z badera wychodza z roboty.

  • Високо оцінений
    ~Anonim napisał(a): Tam nadaje sie nakaz jazdy w prawo zeby ludzi zmusic do poruszaniu sie inna droga. Zwlaszcza po godz 14 jak z badera wychodza z roboty.

    A co z jadacymi od strony wiaduktu ktorzy chca jechac prosto (przecinajac obowodnice) w kierunku badera?

  • Високо оцінений
    ~chłopiec napisał(a): Ile trzeba jeszcze wypadków w tym miejscu aby władze miasta zdecydowały sie na budowę ronda lub skrzyżowania ze swiatłami?

    Czy sposobem na bezmózgów, którym sie spieszy mają byc ronda lub światła?
    Po prostu przed wjazdem na główna trzeba sie upewnić, czy mozna bezpiecznie wjechać i tyle!
    Czasem trzeba (szczególnie ok.14: 00) dłużej poczekac, bo ludzie z Badera do domu jadą, ale ja wole poczekac 5 min dłużej niż wcisnąc się na pałe, lub wbic komuś przed maskę.
    A tu sami inteligenci, którzy myślą, że sposobem na bezmyślnośc to fotoradary, progi zwalniające, ronda, czy światła...

  • Високо оцінений

    No z tymi (NIE WSZYSTKIMI) babami za kółkiem to tragedia, Puste to takie że zal.

  • Високо оцінений

    Jeździłem dużo po mieście 22. 12 i 23. 12 po mieście izero kultury, a najmniej ze strony superfacetów, którym to korona z głowy spadnie jak kogos przepuszczą... bydło i tyle :( Zero kultury...
    A jak ja kogoś wypuściłem z parkingu lub przepuściłem z podporządkowanej to ci mistrzowie kierownicy gotowali sie tak jakbym im co najmniej nazwał matkę kobietą lekkich obyczajów.
    Jesli chodzi o kulturę na drodze to dalej jesteśmy dnem i każdy patrzy nie dalej jak na czubek swego nosa.