Janina Piestrak-Babijczuk powiedziała o radnym Nowaku również i to: - Co do artykułu samego nie nazwałabym „leniwy radny”, bo takiego słowa ja bym nie użyła. Natomiast obecność na sesjach należy ODGRANICZYĆ od obecności na Komisjach. Bo każdy radny, oprócz wiceprzewodniczącego uczestniczy w dwóch komisjach rady i jest to zupełnie inna obecność niż obecność na sesjach. Wypadają różne sprawy, z tym że uważam, że radni są osobami dorosłymi, dojrzałymi, powinni mieć w sobie odpowiedzialność za społeczną ważność swojej kadencji, swojego wyboru, bo wybiera ich społeczeństwo. Powinni mieć poczucie odpowiedzialności za to miasto, co się dzieje w mieście i powinni uczestniczyć, bo ważne jest bardzo uczestnictwo w komisjach Rady Miasta jak również w sesjach. Sesja, gdzie uczestnictwo w komisjach było bardzo duże radnych przebiega bardzo sprawnie bardzo merytorycznie i jest zupełnie innym odzewem niż sesja, gdzie radny nie uczestniczył w żadnej komisji, nie wie, zadaje pytania, przedłuża, nie mające w zasadzie związku z omawianą sprawą. I powinien być obowiązek moralny czy psychiczny każdego radnego by uczestniczyć jak najwięcej. Są zdarzenia losowe, wtedy, kiedy radny jest chory, musi wyjechać. Ja usprawiedliwiam takie sprawy. (wypowiedź dla portalu z naczyniem w nazwie).2010-11-11, 12:25Pani przewodnicząca może nie jest dla Bogusława Nowaka autorytetem, ale prawdopodobnie jest nim dla przeciwników Nowaka i na pewno nie oceniła jego pracy stronniczo na jego korzyść. Dlatego przytaczamy jej słowa.2010-11-11, 12:26Co do parodii pani przewodniczącej to nie wiemy o czym piszesz Grażyno. Każdy sam odpowiada za swoje skojarzenia.