Proponuję zrobić egzaminy tylko w miastach wielkości typu Wrocław. Tam wykażą się ogromnymi umiejętnościami jakie nabędą w szkołach jazdy. Małe miasta niech kształcą przyszłych rowerzystów, wożnićów konnych, traktorzystów, kierowców kombajnów. Przecierz tylko w dużych miastach nowi kierowcy nabiorą pewności siebie, sprawności i chamstwa. Totalna bzdura.