Do Krzysztofa Krzemińskiego, prezesa Via Sudetica. List otwarty. Jestem oburzona, że przepisał Pan nasz artykuł "300 tysięcy złotych na Bluesa (nad Kwisą)" i umieścił Pan na komercyjnym portalu pod swoim imieniem i nazwiskiem, dokonując jedynie niewielkich kosmetycznych zmian. Wiem, że od jakiegoś czasu pracuje Pan jako dziennikarz dla gazety dotowanej przez prezydenta (tego samego co nie dotuje Gliniady tak, jakbyście chcieli, dla pamięci) i relacjonuje tam Pan pogodę. Rozumiem, że jako nowy musiał się Pan wykazać. Ale mógł Pan wykorzystać swoją wiedzę na temat trudności jakie mieli organizatorzy bnB, bo to do Pana bezpośrednio zwrócili się o pomoc. Uważałam, że Via Sudetica kieruje się niepisanym prawem "Rzucę krzesłem w każdego, kto pod... li mi pomysł". Niestety prezesa przepisującego czyjeś wiadomości najwidoczniej to nie dotyczy. Nie tylko Pan i Pana przyjaciele ciężko pracujecie i wymagacie szacunku dla swojej pracy. Nie jest Pan niestety pierwszym dziennikarzem z tej gazety, który przepisuje nasze materiały. Ale Pana postępek przeważył. Może Pana przełożeni powinni się zapoznać z tymi artykułami i bezstronnie rozsądzić.