To jeden z przykładów z cyklu "jak sobie mały Maciuś wyobraża świat. Do Maciusia nie można mieć pretensji o to, że zupełnie nie ma pojęcia o świecie - po prostu krotko żyje więc mało wie. Pytanie jednak - dlaczego taki Maciuś o krótkim rozumku wygłasza takie rozległe referaty z zadęciem mędrca co wszystkie mądrości świata posiadł? Naczytał się jakichś durnowatych bajek o fanatykach religijnych a nawet nie zauważył że nie ma wkoło siebie terrorystów muzułmańskich prowadzących jihad, tylko katolików. I jak przystało na Maciusia o bardzo krótkim rozumku, bardzo się obawia ludzi co będą fanatycznie nie kłamać, nie kraść, nie zabijać i kochać bliźniego. To faktycznie bardzo groźne bariery dla takich tolerancyjnych Maciusiów. Oni uwielbiają tolerancyjnie kłamać, kraść i zabijać - bez takich ohydnych katolickich barier.
Sianie nienawiści jest groźne
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Maćku! Mam sentyment do tego imienia bo nadałam takie samo imię mojemu bratu :-) Zdanie masz jakie masz, możesz tak sobie myśleć, źle że nie czytałeś do końca. Nie mam nic na przeciw edukacji, kształceniu sie zdobywaniu wiedzy. Wiesz Pan Bóg nie jest jakimś prostym chłopkiem roztropkiem, i myślę że dał człowiekowi wspaniałe rzeczy które człowiek może rozwijać, ale to wszystko musi być zgodne i nie przeciwne Bogu. Nie wszyscy chrześcijanie to prawdziwi chrześcijanie, i zdaje sobie sprawę. Jednak ja patrzę na tych którzy są świadectwem i naprawdę jak mówią tak czynią. Jak by człowiek patrzył tylko na tych co są pseudo -chrześcijanmi, to by nigdy Boga nie chciał poznać :-) X-sie dobry/a jeteś rozbawiło mnie to :-).
-
Dobrze oceniany
Jaka jest definicja prawdziwego chrzescijanina.
-
Dobrze oceniany
Myślę że wiara, czyn i współczucie dla drugiego człowieka, poświadczeniem prwadziwego chrześcijanina są jego czyny. Biblia mówi że wiara bez uczynków jest martwa.
-
Dobrze oceniany
Zgadzam sie z tym, jestem katolikiem, a Ty zielonoswiatkowcem.
-
Dobrze oceniany
I całkowite oparcie na Biblii jako jedynym słowie które jest wyznacznikiem i prawdą, jak stać się tym prawdziwym chrześcijaninem. Bo nie stajesz się nim w ciągu jednego dnia i za pstryknięciem palca.2010-01-25, 23:40Tak należę do K. Zielonoświatkowego :-).
-
Dobrze oceniany
W Biblii jest tez napisane. Bierzcie i jedzcie... , Bierezcie i piijcie... , Kto nie spozywa Ciala i Krwi mojej...
-
-
Dobrze oceniany
Tz o co konkretnie ci chodzi?
-
Dobrze oceniany
Chodzi o to Komunie Swieta.
-
Dobrze oceniany
My spożywamy Wieczerzę Pańską tak jak Jezus wskazał aby to czynić. Św. Paweł w liście do Koryntian napisał tak: Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy której był wydany wzioł chleb, a podziekowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie i jedzcie to jest ciało moje za was wydane; TO CZYŃCIE NA PAMIATKĘ MOJĄ. Podobnie i kielich po wieczerzy mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej TO CZYŃCIE ILEKROĆ PIĆ BEDZIECIE NA PAMIATKE MOJĄ. Albowiem ilekroć ten chleb jecie i z kielicha tego pijecie śmierć Pańska zwiastujecie, aż przyjdzie. Spożywamy chleb i wino na pamiątkę, dzielimy się chlebem między sobą i winem. Tak to wygląda :-).
-
Dobrze oceniany
Katolicy spozywaja Cialo i Krew Chrystusa. Tak to wyglada.
-
Dobrze oceniany
Wiem jak w KK to wygląda. Tylko pytam się gdzie Jezus wskazał ze nprawdę to jest jego krew? I w po co człowiek miał by pić jego krew? No tak na logikę. Pan Jezus powiedział NA PAMIATKĘ czyli jest to symboliczne sporzywanie, ale tak naprawdę cos głębszego kiedy sporzywasz chleb i wino wspominasz jego śmierć i to co uczynił dla ciebie, myślę że do żadnej transupstancjacji (mam nadzieje że dobrze napisane) nie dochodzi bo po co? Chodzi o to że masz głęboko w sercu to przezywać z pełną świadomością czym była ta śmierć, abyś nie zapomniał w codzienności co Pan dla ciebie uczynił. Nie musisz zjadać jego ciała i napić się jego krwi. Nie dochodzi do żadnej przemiany z wina w krew tylko twoje wnętrz ma sie zmienić przez to że we właściwy sposób to przeżywasz.2010-01-26, 00:25Teraz to naprawdę trza iść spać ;-) dobrej nocki. A tak na marginesie to należałam dawno temu do KK :-).
-
Dobrze oceniany
Faktycznie- pewne słowa użyłem pochopnie. Mogą kogoś urazić- za co przepraszam, jeżeli tak jest. Drogi "X", to mam na myśli, że wielu ludzi poznałem takich, którzy nie znając naprawdę kim jestem chętnie próbują ośmieszyć mnie ciętą ripostą. Rzecz w tym, że nie argumentują przeważnie niczym swojego stanowiska. Często o swoim wyznaniu nie wiedzą zbyt wiele. Oczywiście Ciebie o to nie podejrzewam. Btw. Ja nie tak dawno temu należałem do KK, nawet formalnie wciąż do niego należę, co myślę, że niedługo się zmieni. Choć wcale mnie to nie uwiera, po prostu nie odczuwam potrzeby takiej przynależności.
-
Dobrze oceniany
Ja znam wielu katolikow, ktorzy byli zielonoswiatkowcami.
-
Dobrze oceniany
Eh. Wczoraj nie miałem już czasu do końca odpowiedzieć XX 'owi. Dlaczego tak się zasłaniasz Muzułmanami? Co tak naprawdę wiesz o ich religii? Inna sprawa- na jakich podstawach kwestionujesz mój rozum, literaturę, jaką przeczytałem? No dobrze, wyprawy krzyżowe można uznać za durną opowiastkę. Sugerujesz, że skoro krótko żyję- mało wiem? Niech Ci będzie. Chodź do kościoła, nie zadawaj pytań, na wszelkie niewygodne odpowiadaj w ten sam sposób :)
Twoich ostatnich 3 zdań to już nawet nie skomentuję. A ja wierzę, że można widzieć szerzej//Akurat.