Panie premierze. W tym ogólnym zamieszaniu i ciągłej nie mającej końca walce opozycja-koalicja*. Jak zwykle zapomina się o swoich obywatelach. Najpierw hojną ręką rozdawał Pan podwyżki pracownikom budżetu a teraz tych którzy na te podwyżki pracują zostawił an samych sobie. Szykując im coraz to nowe "niespodzianki". Miało być pięknie a wyszło jak zwykle. Niech Pan nie zapomina że Polska to nie tylko pracownicy budżetowi. Ci pozostali mają jakiś kres wytrzymałości. Pieniądze w budżecie nie rosną na grządkach, ktoś na nie pracuje. Podwyższanie deficytu budżetowego to taka kradzież w białych rękawiczkach. Jedni sobie wezmą kredycik a inni sobie go spłacą. Przypomina to jako żywo budowę autostrad. Do ceny paliwa doliczono akcyzę na budowę autostrad a jak już się je wybuduje będą pobierane opłaty za przejazd -- akcyza oczywiście zostaje. /co najwyżej może zostać podniesiona/. Opowiadanie o kryzysie to tylko mydlenie oczu. przyjaznapolska.blog.onet.pl.