Takie rzeczy są na porządku dziennym na ul. Starzyńskiego, zwłaszcza w trakcie weekendu. Wyścigi samochodowe -popisy uskuteczniane są na osiedlowej drodze. Grupy młodzieży idące z lub na imprezę do pobliskich lokali z wyciem i wulgarnymi okrzykami. To dla mieszkańców tej ulicy "normalność". Dodajmy, że pod bokiem policji. A może tak straż miejska wydłużyłaby "godziny urzędowania" i w piątkowo-sobotnią noc zapuściła się w te rejony?
Pijany kierowca uszkodził trzy samochody
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Trzeba być skończonym kretynem, żeby gorącego grilla wrzucić do samochodu. Szkoda, że nie wsadził go sobie... no właśnie, gdzie?
-
Dobrze oceniany
Katarzyno. Myślę, że przesadzasz! Mieszkam na Starzyńskiego obok Raffaello, Jokera i wcale nie przeszkadza mi to. Może masz jakies kompleksy? I nie chcę widzieć tu żadnej straży miejskiej po godzinach. Wystarczy, gdy widzę ich w dzień, jak każą zakładać obroże nawet takim psom jak Yorki :]
-
Dobrze oceniany
"Takie rzeczy są na porządku dziennym na ul. Starzyńskiego." Niestety tak, nijednokrotnie jesteśmy świadkami pobić nawet na ulicy pod kamerą. Gdy dzwonimy na policję, zaspany gość mowi, że za chwile włączy kamerę. Policja zjawia się po tym, jak już nikogo nie ma. Widać kamery działają, bo skąd by policjanci wiedzieli, kiedy przyjechać a kiedy nie ;-/ Szkoda gadać!
-
Dobrze oceniany
Ta kamera na Starzyńskiego nie działa. Mogliby coś z tym zrobić, skoro zakupili taki sprzęt!
-
Dobrze oceniany
Na ulicy Starzyńskiego takie numery trwają już od dawna i mam pretensje do naszej ospałej policji, która sobie temat ten lekceważy. Samochody jeżdżące z piskiem opon zwłaszcza w soboty czy w niedzielę to "NORMA" . Trudno czuć się tutaj bezpiecznie. Ale Bolesławiec nie ma niestety policji ani też straży miejskiej - to bardzo ubogie miasto.
-
Dobrze oceniany
Oczywiście na ulucy Kleeberga pijący piwsko na ławeczkach kolesie załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne pod naszymi oknami, a policja i straz miejska to czepiają się psów i ich właścicieli. A taki młodzieniec zalany piwem, a kogo to karac skoro nie ma z kim rozmawiać.
-
Dobrze oceniany
No co wy marzyciele. Straż miejska w nocy na starzyńskiego? Żeby w łeb zarobili?