Też chciałbym pojechać. Na razie pozostaje S. T. A. L. K. E. r.
Bolesławianie w Czarnobylu
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
A ja nie.
-
Dobrze oceniany
Proponuje im udanie sie jak najszybciej do najblizszego onkologa; ).
-
Dobrze ocenianyO super. Tez musze sie tam wybrac!
-
Dobrze oceniany
Chyba żonka za rok Cię nie pusci ;).
-
Dobrze oceniany
Nie jestem pewien i nie chcę nikogo osądzać, ale wydaje mi się ze identyczne zdjęcie wesołego miasteczka widziałem w jednym z numerów "Focusa". Być może to po prostu bardzo podobne zdjęcia.
-
Dobrze oceniany
Chyba niektórzy zazdroszczą im tej wyprawy.2009-04-11, 20:28Innego zdięcia sie nie da zrobić ponieważ jest to ten sam obiekt wiec zdiecie bedzie podobne aczkolwiek nie te same, rozumiem ze ktos czyta fokus ale ta osoba nie byla tam i nie wie jak tam dokładnie jest, wiec pokazane zdiecia sa moim autorstwem.
-
-
Dobrze oceniany
Hej czy można obejrzeć więcej zdjęć z wyprawy. Jeżeli tak to gdzie? Z góry dziekuję za odpowiedz :).
-
Dobrze ocenianyNa galerii sprobuje dac wiecej, musze powybierac z 1000 zdjec.
-
Dobrze oceniany
Dobra sprawa taka wycieczka, ale troche za duzo osob. Najlepiej jechac na wlasna reke w kilka, kilkanascie osob idzie o wiele wiecej zobaczyc i na pewno dluzej.
-
Dobrze oceniany
Dobra faza, miasto widmo :).
-
Dobrze oceniany
No kuzyn, sławny jestes. Pozdrawiam.
-
Dobrze oceniany
Mozna jechac na wlasna reke ale wyjdzie o wiele drozej i trzeba znac dobrze ukrainski. Zeby zalatwic przepustke rzadowa. Ja nie widze zadnego problemu z wyjazdu wieksza grupa, Mozna zwiedzac samemu na wlasna reke. My explorowalismy Prypec w czworke. Naprwade 40 osob w tak duzym miesice nie robi problemu, prawie sie nie spotykalismy z innymi uczestnikami wyprawy.
-
Dobrze ocenianyKto organizuje takie wycieczki, jaki jest przybliżony koszt wyprawy?
-
Dobrze oceniany
A a pomyśleć że jeszcze 1986 r tętniało tam życie jak patrze na tą fotke z wesołego miasteczka ogarnia mnie dziwne uczucie, to miejsce musi wyglądać jak z jakiegoś koszmaru aż strach pomyśleć co się tam wtedy działo.