a mnie się podoba wiersz Potockiego, stary, ale jary:P Nierządem, powiedział ktoś dawno, Bolesławiec stoi; Gdyby dziś pojźrał z grobu po ojczyźnie swojej, Zawołałby co garła: Wracam znowu, skądem, Żebym tak srogim z Bolesławcem nie ginął nierządem! Co rok to nowe prawa i konstytucyje, Ale właśnie w tej wadze jako minucyje: Póty leżą na stole, póty nam się zdadzą, Póki astrologowie inszych nie wydadzą, Dalej w kąt albo małym dzieciom dla zabawy — Założyłby naszymi basen:P prawy. Nikt nie słucha, żaden się nie ogląda na nie, Szlachta tylko uboga i biedni ziemianie, Którzy się na dziesiątej opierają części, I to ledwie, tak inszy stan Polskę zagęści. Mądry, możny albo kto dostąpił honoru, Księstwa, grabstwa — ten wolen; niechajże poboru Szlachcic który nie odda — zaraz mu po szląsku Pozwy, egzekucyje ślą na onym kąsku, Że niejeden, niestetyż, z serdecznym dziś płaczem Z dziatkami cudze kąty pociera tułaczem.