Ja jednak wierze w miłość szczerą? Mimo iż od mała nie miałam leko całyczas miałam pod górke? Teraz mam męża życie zmieniło sie dzieki niemu? Wcale niejest bogaty itp.
Jakie sa szanse na przetrwanie zwiazku n…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Takich jak ty jest coraz mniej, a będzie jeszcze mniej, gdy będą wychowani na pożywce Róży. Ja ci życzę jak najwięcej szczęścia!
-
Dobrze ocenianyDokładam się do życzeń :-) ). Ps Róża ucz się! Khe khe.2009-01-16, 21:54Róża dawaj namiary na swoje spotkania i zrobimy konfrontację :-) ). Ciekawe czy Ciebie będą słuchać czy mnie. ;p
Faktycznie kobiety pokroju Róży to jedna, wielka manipulacja ale uwielbiam wyzwania ;-). -
Dobrze ocenianyDziwię się iz nasza Różyczka nie użyła jeszcze wspaniałego słowa "mezalians".Na poczatku XXI wieku nie będzie ono zapewne przypominało historii rodem z Trędowatej , podejrzewam że raczej zwiazek dwojga osób o " ekstremalnie zróznicowanym poziomie dochodów" :-)Pozdrawiam dyskutantów :-)
-
Dobrze oceniany
Sądząc po ilosci postów osób mnie krytykujacych jestescie gatunkiem wymierajacym ;-) ). Czytajac posty Adama odkrywam w nim niebezpiecznego fanatyka. Jak mozna poswiecić tyle uwagi temu co napisałam? Przecież w wiekszosci moje wypowiedzi to luźne skojarzenie, zarty, riposty i odpowiedzi tyczace danego zagadnienia. Podciaganie modliszki pod def. Miłosci to totalna manipulacja. Niekiedy trzeba odpowiedzieć prosto i dosadnie (np. Br), niekiedy w sposób bardziej inteligentny (np. Stary Satyr). Chcę raz na zawsze uciąc pewna sprawę: Ja mówię jak JEST, Wy pytacie DLACZEGO? Dlatego ta dyskusja nie ma sensu. Ja ucze młode uczennice jak zadbac o swe interesy. I będę to robić puki jestem nauczycielką. Br, Masi, Adam co Wy do diabła robicie w piatkowy wieczór przed 22 na forum? :-)
Koszmar ;-)
Stary Satyrze, racja. Tak bedzie wyglądał, a właściwie już wygląda, współczesny mezalians. Na wykłady nie zapraszam bo nie moge tracić czasu na bezowocne dysputy. Gdy widze problem to staram sie go rozwiązać i młodym dziewczetom pomóc. Sadzac po wypowiedziach na tym forum musze zintensyfikowac swą działalnośc. Pozdrawiam wszystkich. -
Dobrze oceniany
Różo- uczenie sponsoringu czyli prostytucji to nie dbanie o interesy. Masz rację w jednym - intensyfikuj swoje myślenie, bo ja tutaj będę zawsze po to- żeby pokazać, jak puste jest twoje myślenie. Ja nie jestem fanatykiem - sądziłbym, że ty nim jesteś. Poza tym- nie wiem, czy zauważyłaś, ale jesteś dosyć odosobniona w swoich poglądach. Czy to cię nie zastanawia? Co do twojej intensyfikacji- masz rację, będziesz to robiła póki nią jesteś i oby trwało to jak najkrócej. Albowiem twoje posty stanowią doskonały materiał do tego, by twoje kompetencje sprawdziła komisja z kuratorium oświaty :) Młode dziewczęsta Różo mają pecha, że wpajasz im to, że zasługują tylko na to, by być czyimiś utrzymankami.
-
Dobrze ocenianyAdamie, to chyba jest jednak dbanie o interesy, czyli chłodna kalkulacja, którą Róża proponuje młodym dziewczętom, zgrozą powiało.
-
-
Dobrze oceniany
Naprawde nasza Różyczka jest nauczycielem? Toż to strach dac swoją córcie.
-
Dobrze oceniany
Tak Aniu - polecam ci przeczytać starsze posty Róży z topicu "Sex czas zacząć", jak to uczy młode dziewczęta dbania o interesy, cytaty z jej działalności już wklejałem powyżej ;d
A co- nie wysłałabyś swojego dziecka do Róży? No nie gadaj :P
Lolko- to wieje grozą straszną, wręcz horrorem ;d. -
Dobrze oceniany
Mroczna Pani :-) Szykuję się i idę w dzisiejszy wieczór do Piramidy. Proszę mnie nie zaczepiać bo będę z przystojnym i silnym "sponsorem" ;-)
A może w Paryskiej poszukać narybku do deprawowania ;-)
Nie martwcie się, Wasze córki są w mojej mocy. ;-). -
Dobrze ocenianyMiłej zabawy "sponsorowi" i dobrego samopoczucia też :-).
-
Dobrze oceniany
Fach reprezentowany przez zwiędłą Różę (co wnioskuję po lekturze "Pamiętników Fanny Hill") z niemiecka określa się mianem "puffmutti" a po polsku dosadniej "burdelmama".
-
Dobrze ocenianyLordzie, Twoje zdrówko(całkiem bez sponsora)!
-
Dobrze oceniany
Wasze zdrowie! A co opijamy?
-
Dobrze ocenianyAdamie, ja opijam to, z małolat masi nie bedzie pluł mi w twarz :-(.