Może uda Ci się wysłuchać mojego kawałka, zamiast odpowiedzi: Cż. Niemen =>Marionetki.
Dyskusje różnorakie
-
Dobrze oceniany -
Dobrze ocenianyJa rozumiem, że uwielbiasz "lalki teatralne" tylko pytanie brzmi ->" Kto pociąga za sznurki? ". Bo to jest najciekawsze w tym wszystkim ;-).2008-12-09, 21:05Ps Co do kawałka 5+ ;-) choć go nie lubię słuchać ;-).
-
Dobrze oceniany
O, następny z pretensjami, czy Was całkiem juz pokopało? Olo, charakterystykę tego gościa napisałam w galerii pod zdjęciem "strach" i nie będę się powtarzać. A co do poziomu to nie bedę pisać, kto go zaniża.
-
Dobrze ocenianyWu nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem moich postów :-)
Więc jakie pretensje? ;-)
Może nadszedł najwyższy czas na "melisę"? ;-). -
Dobrze oceniany
No dla Ciebie na pewno czas na melisę. Ja tam się dobrze czuję. Przecież to nie ja mam problem tylko Ty i niejaki Trumf.
-
Dobrze oceniany
W - jaki problem. Świat byłby marny bez takich "rodzynków". Człek by się zanudził patrząc tylko na inteligentnych i poprawnych.
-
Dobrze ocenianyWu dla Ciebie wszystkie posty forumowiczów są "problemem" oprócz Twoich ;-)
I jaki z tego wniosek wyciągniesz? ;-). -
-
Dobrze oceniany
Masi, co za odkrywcze wnioski, normalnie freud przy Tobie to cienki bolek ;D Trumf, zgadzam się z Tobą, że świat byłby nudny, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, ale zdecydowanie Ciebie w tej odmienności poniosło. Proponuję zakończyc te bezsensowne przepychanki słowne, tym bardziej że topic jest zupełnie o czym innym, bo jest po prostu NIESMACZNIE - bez wnikania kto zaczął.
-
Dobrze oceniany
Bez wnikania. Raczkiem do drzwi. Skąd ja to znam?
-
Dobrze ocenianyTrumf pewnie z własnej autopsji ;-).
-
Dobrze oceniany
Masi - nie bój - raczej popatrz na posownię słowa - może zapamiętasz i to będzie najlepsza korzyść z Twej obecności.
-
Dobrze ocenianyDobra, już nie będę wam przeszkadzał ;-).
-
Dobrze oceniany
Sory Masi - pomyliłem Cię z Olo ;).
-
Dobrze ocenianyNie ma problemu ;-).
-
Dobrze oceniany
Miałeś nie reagować? He dobre! Pyskacz zawsze zareaguje to ma w naturze. A co do pieluch to chodziło o twoje bo tak się zachowujesz. Wyciągasz wnioski z rozmów w których nie bierzesz udziału, a jak weźmiesz to kończy się to szczeniackimi przepychankami. Znajomych za wiele pewnie nie masz bo na żywo to spoza nosa ich nie widzisz. Miałem nie reagować, miałem nie reagować. He he dobre.