Śmierć na Jeleniogórskiej: zawinił kiero…

  • Dobrze oceniany

    W - nie bój. Przepuszczam pieszych ale bez przesady tzn np. jadąch ciurkiem 5 samochodów a pieszy 10 metrów do drogi - nie widzę powodu by hamować. Samemu chodząc jakoś odczułem wielkiego utrudnienia, że chwilkę poczekam. Ten kij ma dwa końce. Nie dajmy się zwariować.2008-12-08, 17:31Jakoś nie odczułem*.

  • Dobrze oceniany

    Dobra, stary, nie wysilaj się więcej i tak nikogo do siebie nie przekonasz, a ja z innej beczki. Jadę ci dzisiaj ruchliwą trasą, a tu przede mną kobitka (trochę starsza ode mnie) na rowerze, i uważajcie - podjeżdża do świateł na dwupasmówce, ja się mozolę za nią, aż tu nagle TIR i kobitka cyklistka w wąskim gardle między sznurami aut! I tak dobrze, że tirowiec zatrąbił. Reasumując, co sądzicie o rowerzystach - a jest ich całkiem niemało, na naszych ruchliwych jezdniach. Aha, bym zapomniała - jak widzę matkę pchającą wózek, a potem dopiero siebie na jezdnię w miejscu nieoznakowanym nawet jako przejście dla pieszych, to chce mi się płakać! :-(.

  • Dobrze oceniany

    Komentarze nie na temat zostały przeniesione do wątku "Dyskusje różnorakie" istotneinformacje.pl/… Proszę zastanowić się nad tym, czy wypada wzajemnie pozdrawiać się i dowcipkować pod tematem tragicznego wypadku.

  • Dobrze oceniany

    Bardzo dobrze zrobiłeś Marcinie, ja się zgadzam z Tobą.

  • Dobrze oceniany

    Ja także - to zdyscyplinuje użytkowników.

  • Dobrze oceniany

    Marcinie temat odnośnie tragedii był w innym wątku... Tu jedynie jest informacja, że kierowca zawinił. W gruncie rzeczy masz rację, nie wypada się pozdrawiać i dowcipkować w tym temacie :(.