Zasady przyznawania stypendiów budzą kon…

  • Dobrze oceniany

    Pani radna Piestrak Babijuczuk też nie powinna być radną bo mieszka w Kruszynie. A tylko w radzie zasiadac mogą mieszkańcy Bolesławca. Więc dla jednych można omijać przepisy, dla innych nie. Może by się dziennikarze w końcu tym zajeli. Wszak łamany jest regulamin!

  • Dobrze oceniany

    Wszystko się zgadza nie można dzielić uczniów. Na zakończenie roku szkolnego w Gimnazjum nr 1 Pan wójt wręczał TYLKO nagrody dla uczniów zamieszkałych w Gminie Bolesławiec, chociaż od tych co dostali nagrody było jeszcze kilkoro uczniów z lepszymi wynikami.

  • Dobrze oceniany

    A komu miał wręczać nagrody pan wójt? Dzieciom miejskim? A tak na marginesie - pani Boratyńska też mieszka w Kruszynie, ale profity czerpie z Bolesławca. Fajne, nie?

  • Dobrze oceniany

    Mozna by powiedzieć. Kruszyn RULES i to doslownie...

  • Dobrze oceniany

    Chciałoby się podsumować temat... czujemy niesprawiedliwość dopiero jak nas dotyczy i słuszna jest Pani „walka" (dziś to wiem), ale także jest Pani PEDAGOGIEM i proszę sobie wziąć do serca, iż „Dzieci nie wolno dzielić", ponieważ można im zrobić wielką krzywdę.

  • Dobrze oceniany

    Hmm ja pamietam jak mnie omineło stypendium socjalne dla rodzin biednych bo było skierowane do dziecki mieszkających na wsi. BYŁA TAKA BIDA. Dostały osoby które miały rodziców za granicą i oczywiscie nie były zarejstrowane w PUP wiec dochodów nie było. A co do tego stypendium to taka niesprawiedliwość, chłopak zasłużył.

  • Dobrze oceniany

    Tak, tak Zniesmaczony masz rację. Konsekwencją tego są tak a nie inaczej przyznane stypendia dzieciom miejskim. Co do pani Boratyńskiej, to ona tam pracuje i za ciężką pracę bierze wynagrodzenie.

  • Dobrze oceniany

    Może by tak pan Wójt Gminy Wiejskiej przeznaczył jakieś pieniądze dla „swoich" dzieci?

  • Dobrze oceniany

    Co z tą Babijczuk? Ktoś to gdzieś zgłosił? Myślę że trzeba.

  • Dobrze oceniany

    Ta sytuacja ze stypendiami to wierzchołek góry problemów jakie dotyczą dzieci. I samowolki władz/ bo zarządzają szkołami/. W gminie Bolesławiec w skład komisji d/s oświaty wchodzi jeden zasiedziały człowiek, który nie ma zielonego pojęcia co tak naprawdę dzieje się w szkołach. Brakuje przedstawicielstwa rodziców na komisjach d/s oświaty! Ażeby można było reprezentować interesy szkoły i dzieci trzeba umieć się zebrać z innymi rodzicami i problemy które dotyczą wszystkich szkól przedstawić komisji. Rodzice muszą zrozumieć, że najlepiej będą sami bronić swoich interesów. Myślę, że tutaj jest rola dla Pana Rudyka. Trzeba wchodzić do szkół i rozmawiać i radami rodziców i zacząć ich uświadamiać o ich roli w szkole, bo póki co zbiega się ona tylko do tego, aby zarobić kasę. Jestem pewien, że nie będzie się to nikomu podobać, ani wójtowi ani też dyrektorom. Uważam, że winni są również rodzice. Władza jak widać ROBI CO MOŻE!

  • Dobrze oceniany

    To wstyd, że dochodzi do takich podziałów. Jak wytłumaczyć dzieciom wiejskim, że są gorsze. Cały system jak i cały ten kraj jest nienormalny.

  • Dobrze oceniany

    Dd masz rację! To wstyd! Serwuje się nam rodzicom PRAWA DZIECKA i na okrągło klepie o ich obowiązkach. Tylko jak my dorośli traktujemy ich samych i jak traktujemy ich pracę! WSTYD!

  • Dobrze oceniany

    W takiej sytuacji jak ta opisana to chyba albo szkoła albo miasto powinno się zwrócić do wójta o nagrodę. Marny dyrektor.

  • Dobrze oceniany

    Tak mi się wydaje... że nie rozumiesz o co tu chodzi. A może to WUJEK ze wsi powinien spytać miasto czy może się dołączyć do tej imprezy? Nie - WUJEK tego nie zrobi...

  • Dobrze oceniany

    Pomińmy ten temat tej Pani chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, a nie o dobro dziecka jej zawsze było mało i będzie i taka jest prawda, a to był tylko pretekst.