To prawda. Mężczyżni są straszni - gdy kochają nie można im nic wytłumaczyć.Jesteś bardzo hojna. Wymienione przez ciebie chwasty są bardzo pożyteczne np żmijowiec pospolity - wyjątkowo miododajna roślina ( 300 do 400 kg. z 1 ha). Dla kogoś takiego jak Kasia może to stać się symbolem miododajności.:-) Do tego jeszcze bursztynowy. To już zwykła rozrzutność. Nawet gdy wystąpimy o dofinansowanie ze środków unijnych, to i tak trzeba najpierw zainwestować własne pieniądze... Wystarczy zasuszony oset;-).Między wierszami wspomniał, że może zaprosi nas obie.:-)))
Biuro parlamentarzystów PO działa w Bole…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Już pojedynczo jesteście niebezpieczne, a w duecie można się poczuć pominiętym........ :-)
-
Dobrze oceniany
Ciebie, Julianie, pominąć nie sposób w spisie osób najbardziej niebezpiecznych w pojedynkę :)))
-
Dobrze oceniany
Iga, dzieki Tobie znajduje sie w nieznosnej lekkosci bytu. Prowadzi mnie ona do stalosci posrod zmiennosci i jest miejscem szczegolnej jednosci w poszukiwaniu wlasnego postrzegania ambiwalencji.
-
Dobrze oceniany
Iga, miododajność już się zaczęła... :)))
-
Dobrze oceniany
To jeszcze nie miód, to na razie nektar...:-)
-
Dobrze oceniany
Julianie, dzieki, Ty jedyny mnie rozumiesz.
-
Dobrze oceniany
Iga, ale mamy super chłopaków na tym forum, normalnie obaj są świetni:)))
-
Dobrze oceniany
Kasieńko! Jako myśliciel wiesz o tym, że prawdziwa mądrość nie jest pewna niczego, na tym pełnym sprzecznosci świecie. Mnie niejednokrotnie ambisentencja, ambitendencja w ambiwalencji doprowadziła do dezintegracji psychicznej. Wskutek moich własnych przemyśleń, doszłam więc do wniosku, że mam zbyt mało zmarszczek na prawej półkuli mózgowej - tej odpowiedzialnej za empatię. Na domiar złego - jestem blądynką. :-)A' propos miododajności. Masz zamiar założyć plantację żmijowca pospolitego? Na tego typu działalność można uzyskać dopłaty unijne.
-
Dobrze oceniany
Iga, Twoim postem doprowadzilas mnie do miejsca szczegolnej jednosci. To miejsce mowi mi, ucz sie bo okazja jest niepowtarzalna.Konstruktywna awantura przynagla mnie o staranie sie o doplaty unijne. Mysle,ze staranie sie o zaspokojenie potrzeb wlasnych nie stanowi przejawu egoizmu, ale dobrze pojmowanej milosci wlasnej. Bo wlasnie zaspokoiwszy potrzeby wlasne, mozna innym ofiarnie sluzyc. Zwlaszcza wtedy, kiedy Przyjaciel jest ze mna. Iga, jestes zmijowiec, ale niepospolity.
-
Dobrze oceniany
Kasiu miła! Ilekroć staram się zdobyć względy płci przeciwnej, wcześniej czy póżniej, zostaję zaliczona do zygzakowatych:-( Odnóża mam dosyć widoczne i stosunkowo długie. Nie wiem więc na czym polega mój problem. Może ta mała ilość zmarszczek? A przecież''Kto tylko pełza, lub tylko lata,Nie pozna całej prawdy świata'' J.Sztaudynger
-
Dobrze oceniany
Co prawda nie jestem płcią przeciwną, ale też uwielbiam Cię czytać :) Może to dlatego, że kiedyś Julian mi powiedział, iż mam w sobie tyle jadu co kłębowisko żmij :) Miłego dnia, spadam na modły.
-
Dobrze oceniany
Iga, doskonaly i celny cytat. Jak my sami pojmujemy siebie jako ludzie. Sadze, ze wazna rzecza jest spotkanie i rozmowa z drugim czlowiekim na wysokosci oczu, nie uzywajac innych wysokosci... Bog nie ocenia czlowieka wedle taryfy jego osiagniec. Nie zawsze udaje mi sie spelniac haslo mojej babci, ktora czesto mi powtarzala: "Rob tak jak Bog: stan sie czlowiekiem!" Serdecznosci i pozdrowienia