Byłem dzisiaj na spacerku koło stacji PKP, postanowiłem zerknąć na stan prac przy renowacji budynku. Zgroza, choć nie jestem ekspertem to niedociagnięcia widoczne sa gołym okiem, Nierówne gzymsy, niedomalowane ściany, krzywo wszystko i wogule porażka. Z daleka nic nie widać ale po przyglądnięciu sie - masakra. Ktoś kto bedzie to odbierał lepiej niech się dobrze przygladnie.
Straszne niedoróbki na stacji PKP
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
A co to są "wogule" bo nie wiem?
-
Dobrze oceniany
To jest M.l.mn. rzeczownika "wogul" ...:-) Znaczy się taki typ , co wszystko olewa .
-
Dobrze oceniany
Wogul to amerykanizm powstały na bazie skrótu : Wery Oleweiter Goovernment Umployed
Urzędnik administracji Państwowej lub firmy, w republikach bananowych lub w karajach III Świata, podchodzący w sposób olewającyna i na luziku do wydatkowania środków publicznych.
Za zwyczaj ze szkodą dla społeczeństwa .:-) -
Dobrze ocenianynie czepiać się proszę - wogul :) to kolejny badziew wykonany przez pseudo majstrów na stacji
-
Dobrze oceniany
Ja to się zazwyczaj wogul nie czepiam , tylko pseudomajstrów , co szkodzą zdrowemu społeczeństwu :-)
-
Dobrze oceniany
A może "wogul" to grafoman, któremu się wydaje, że mądry jest?
-
-
Dobrze oceniany
Wogule to są jednak złośliwi puryści , a szczególnie jeden ...:-)
-
Dobrze oceniany
Lolka, też Cię lubię :-) Fajna, cięta babka ;-)
serduchno pozdrawiam -
Dobrze oceniany
No to nie jesteś wogulem , pa !
-
Dobrze oceniany
Cięta i ostra jak 10 dkg żyletek, szkoda tylko że zamiast serca ma bryłkę lodu- zupełnie jak Estella Dinsmoor :-)
-
Dobrze oceniany
Sam jesteś bez serca :-) Jestem wogule tego pewna !
-
Dobrze ocenianyDo bani z tym forum - ja tu powazne kwestie podnosze, a rozwija się dyskusja na temat wogula i zyletek... Wogóle się mi to nie podoba. Czyżby wszyscy byli wogulami i mieli w wogulskiej dupie to że jeden z wazniejszych bydynków w mieście będzie obciachem.Może wy tego nie widzicie ale zapewniam ze bardzo duzo osób zwraca na takie rzeczy uwagę.
-
Dobrze oceniany
Nie wszyscy są fanami koncepcji nowoczesnosci na bolesławieckiej stacji PKP.Zrobiliście co chcieliście z peronami - zostawcie te muryJest wielu ludzi ktorzy chcieliby pozostawienia choć budynku dworca w dzisiejszym nietknietym kształcie jako muzeum PRLu.Pokolenie 40 , 50 latków ktorzy pamietaja lepsze czasy -obfitosci wszelkiej pracy, kartek na cukier, godziny milicyjnej i wielu innych zdarzeń ktore wspomina się z łezka w oku, nostalgią i melancholią...
Pamięć jest zawodna , podobno lepszym zmysłem do przywoływania wspomnień jest węch.
Juz nigdzie w zachodniej Polsce nie znajdziesz dworca na którym czas zatrzymał sie ćwierć wieku temu....Powietrza o smaku kurzu spod butow, słodko -kwasnego aromatu taniego wina z nuta porannego moczu, rozwiewanego przez przeciągi niedomknietych drzwi.Szyb matowych od dotknięć pokoleń pasażerow. Złuszczonej olejnicy na lamperiach ,spękanej niczym najwykwintniejszy marmur.Tylko ten kto nie ściskał się w wąskim i ciemnym przejściu na peron nie jest w stanie zrozumieć magii tego miejsca... -
Dobrze oceniany
Tomku , zrozum , dla tego pokolenia pociąg był podstawowym środkiem transportu i to on liczy się najbardziej ! A co my tu w końcu Gosiewo mamy :-)