Kontrola na wejściu, kody, karty magnetyczne to podstawa
Czytelnik zaniepokojony, bo do bolesławi…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Tak się boicie o wszystko że ze stresu zejdziecie przed emeryturą:)
Na koniec zatrudnią więcej strażników miejskich i dostaniecie mandat:) -
Dobrze oceniany
żeby każdy mial teleskop i gaz
-
Dobrze oceniany
Nie zastanawiajcie się kto może wejść tylko kto może wyjść. Wyjść może pół szkoły aby zajarać.
Na terenie szkoły palić nie można tylko można parkować fury i udawać porządną szkołę. Pozdrowienia dla 1LO i Elektronika:) -
Dobrze oceniany
Jako nauczyciel nie mogę wyprosić rodzica, który biega po calej szkole, bo dziecko zapomniało bloku. Wchodzi z nim do szatni, bo musi mu kurtkę schować… Bierze klucz z portierni, by otworzyć szatnię. Całą grupą czeka pod klasą dziecka… Na korytarzu siedzi pod świetlicą… On ma prawo – to slyszę w momencie pytań o zasadność jego pobytu w placówce. To samo jest zgłaszane nieraz do dyrektora. I odp zwrotna – nie ma przepisu zakazującego pobyt rodzica na terenie szkoły. To czytelnik chce audytu placówki i… usłyszy: W polskim prawie nie istnieje ogólny przepis rangi ustawowej, który zakazywałby rodzicom wejścia lub przebywania na terenie szkoły, gdyż rodzic nie jest osobą postronną w rozumieniu przepisów szkolnych – sprawuje władzę rodzicielską i ma prawo oraz obowiązek kontaktowania się ze szkołą w sprawach dziecka.
Nie mam obowiązku znać rodziców 500 dzieci. Pan woźny tym bardziej…
-
Dobrze oceniany
Każda Biedna – ręka czy inny patomarket ma „obserwatora – ochronę” na dniówce, a szkoły nie. W USA każda szkoła ma strażnika, który reaguje na patologie i przemoc. W czym problem by miasto oddelegowało strażników na dyżury w czasie przerw do szkół? Chodzą tylko i od kawki do kawki, omu stówkę wlepić.. i udają, że coś robią.. To może by wreszcie zaczęli na siebie zarabiać???
-
Dobrze oceniany
Pokaż cytat Ukryj cytat
Kontrola na wejściu, kody, karty magnetyczne to podstawa
Dodaj jeszcze skaner siatkówko i próbkę DNA☝️.
-
-
Dobrze oceniany
A co do artykułu – kiedyś nie wchodziło się do szkoły jak się chciało. Przy głównych drzwiach była kanciapa woźnej – postury niedziwiedzia i to ona sprawdzała kto wchodzi i wychodzi ze szkoły☝️. Przynajmniej za moich czasów, które były o niebo lepsze niż te obecne.
-
Dobrze oceniany
Zagrożenie jest z WEWNĄTRZ a nie z zewnątrz.
Kiedyś były TARCZE SZKOLNE – nie miałeś, nie wszedłeś. -
Dobrze oceniany
Naszemu społeczeństwu się całkiem w d… poprzewracało, macie swoje bezstresowe wychowanie a tu gangi na hulajnogach i ćpuny w szkole i w około szkoły. Niedługo będziecie mieć pełne gacie w Urzędach no nie wiadomo co za psychol przyszedł. Po drugie nie„ Każdy ” wszedł do szkoły i wywijał nożem tylko uczeń tejże szkoły. Niestety przykład idzie z góry z samej Warszawy.
-
Dobrze oceniany
Róbta co chceta… macie swojego idola
-
Dobrze oceniany
Pokaż cytat Ukryj cytat
Naszemu społeczeństwu się całkiem w d… poprzewracało, macie swoje bezstresowe wychowanie a tu gangi na hulajnogach i ćpuny w szkole i w około szkoły. Niedługo będziecie mieć pełne gacie w Urzędach no nie wiadomo co za psychol przyszedł. Po drugie nie„ Każdy ” wszedł do szkoły i wywijał nożem tylko uczeń tejże szkoły. Niestety przykład idzie z góry z samej Warszawy.
Bardziej o internety i treści w nich publikowane chodzi a nie o bezstresowe wychowywanie bo przecież nikt tak nie wychowuje własnych dzieci… Jako przykład zacytuję zapowiedź nadchodzącej transmisji:
"Egzekucja w USA będzie publiczna. Pentagon zapowiada transmisję
To niezwykle rzadka sytuacja. Egzekucja Nidala Hasana, byłego psychiatry wojskowego, odbędzie się przez rozstrzelanie, a do tego będzie transmitowana – zapowiedział szef Pentagonu Pete Hegseth. Za co Hasan został skazany na karę śmierci i dlaczego Pentagon zdecydował „by ludzie mogli to oglądać”? -
Dobrze oceniany
Robota co chceta zbiera żniwo komunistyczne zasady powinny wrócić. Nauczyciel to pan nie na odwrót pryszczate ogony
-
Dobrze oceniany
Chodziłem po dzieci czy wnuki do przedszkola lub szkoły przyprowadzając nie pytali bo znali dzieci ale juz odbiór był po wejściu na dzwonek w dzwiach i sprawdzeniu czy masz prawo odebrać więc nie jest tak źle podobnie w szkole zawsze ktoś pytał do kogo i po co chcę wejść więc bez przesady że nie ma kontroli
-
Dobrze oceniany
Znając życie to było właśnie tak… Pani woźna zobaczyła 'coś niepokojącego', zareagowała i w nagrodę dostała kosę… Jakby na wejściu stał rosły facet, z odpowiednią bronią i prawem przeszukiwania podejrzanych ludzi to mogłybyśmy mówić o kontroli kto wchodzi/wychodzi…