Zaginiony 36-latek, który oddalił się z…

  • Dobrze oceniany

    Jak o 3.00 w nocy można wyjść z oddziału szpitalnego żeby nikt nie zauważył, gdzie byly pielęgniarki, lekarz, ochrona, jest to śmieszne. Jak coś się stało temu Panu to calkowita wina jest po prostu szpitala.

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (qnPwR) napisał(a):

    Jak o 3.00 w nocy można wyjść z oddziału szpitalnego żeby nikt nie zauważył, gdzie byly pielęgniarki, lekarz, ochrona, jest to śmieszne. Jak coś się stało temu Panu to calkowita wina jest po prostu szpitala.

    Gdzie jest napisane, ŻE nikt NIE zauważył? NIE znasz okoliczności zdarzenia TO PO CO komentujesz, DLA samego pitolenia?

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (AFINGm) napisał(a):

    Gdzie jest napisane, ŻE nikt NIE zauważył? NIE znasz okoliczności zdarzenia TO PO CO komentujesz, DLA samego pitolenia?

    Pitolisz to Ty, jakby ktoś go widział to nie wypuścił by z oddziału. Co wyskoczył z okna lub zniknął, chociaż w tym szpitalu im św Łukasza wszystko jest możliwe.

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (qnPwR) napisał(a):

    Pitolisz to Ty, jakby ktoś go widział to nie wypuścił by z oddziału. Co wyskoczył z okna lub zniknął, chociaż w tym szpitalu im św Łukasza wszystko jest możliwe.

    Czyli jednak jestes jednym z tych ekspertów „ nie wiem, ale się wypowiem”. Gdzie jest napisane z którego szpitala? Dla Twojej wiadomości w Bolesławcu są dwa.

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (qnPwR) napisał(a):

    Pitolisz to Ty, jakby ktoś go widział to nie wypuścił by z oddziału. Co wyskoczył z okna lub zniknął, chociaż w tym szpitalu im św Łukasza wszystko jest możliwe.

    Ale tu nie chodzi o szpital św. Łukasza.
    Jak chciałeś zabłysnąć trzeba było brokatem się posypać.

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (anwZx) napisał(a):

    Ale tu nie chodzi o szpital św. Łukasza.
    Jak chciałeś zabłysnąć trzeba było brokatem się posypać.

    jasne, ale na Sylwestra

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (qnPwR) napisał(a):

    Jak o 3.00 w nocy można wyjść z oddziału szpitalnego żeby nikt nie zauważył, gdzie byly pielęgniarki, lekarz, ochrona, jest to śmieszne. Jak coś się stało temu Panu to calkowita wina jest po prostu szpitala.

    Niemal wszyscy spia tak jest od lat

  • Dobrze oceniany

    Co to znaczy samowolnie? Osoba dorosła może zawsze wyjść ze szpitala na własne życzenie. Pacjent to nie więzień. Choć wypadałoby chociaż powiadomić o tym personel. Bo po co mają się martwić i szukać pacjenta.

  • Dobrze oceniany

    Wyszedl se na piwo, bo w szpitalu nie podają, a byl mecz

  • Dobrze oceniany

    Szpital każde takie oddalenie ze szpitala zgłasza jako dupochron na policję, a ta zgodnie z zarządzeniem wszczyna działania dotyczące zaginięcia. Na powiat na nockach mamy najczęściej 2 – 3 patrole. (Tak 4 – 6 policjantów na powiat od krzywej do Świętoszowa i wykrot) i nie jest to tajemnica. Raz taki gość uciekł 3 razy ze szpitala (gdzie jest niby ochrona) w przeciągu 2h a lekarz stwierdził, że od tego jest policja, żeby takich łapać.

  • Dobrze oceniany

    ze szpitala uciekają, z więzienia nie uciekną

  • Dobrze oceniany

    A gdzie był emeryt ochroniarz?

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.