Burmistrzunia dwojga imion nie było? To i dobrze, jego poziom kultury to kościelne festyny i spotkania z wyborcami – starymi emerytami. Zapomniałem jeszcze o wiejskich festynach.
Burmistrzunia dwojga imion nie było? To i dobrze, jego poziom kultury to kościelne festyny i spotkania z wyborcami – starymi emerytami. Zapomniałem jeszcze o wiejskich festynach.
Oo kurna, ale czy gospodarka wytrzyma taką zniewagę?
Pan prezydenta ma ważniejsze priorytety, zapraszanie i dotrzymywanie towarzystwa złodziejom z pisu:)