Honda dachowała. Wylądowała w wodzie. 20…

  • Dobrze oceniany

    Chyba za wolno jechał, jakby jechał szybciej to nic by się nie stało:)
    A tak swoją drogą to ten rów już nie jedno auto przyjął w swoje objęcia:)

  • Dobrze oceniany

    Feralny pierwszy mostek Od wierzbowej ten zakręt już nie jedno widział:)

  • Dobrze oceniany

    Jak on się wydostał? Auto leży na dachu, okna w wodzie, drzwi nie otworzysz, bo rów blokuje, więc jak?

  • Dobrze oceniany

    Szczerze 3 miesiące temu jechałam od strony gromadki do Bolesławca o mało nie wylądowałam w rowie na całe szczęście udało mi się opanować poślizg okazała się że złapałam gumę ale co dziwne opona była rozciętą od wewnętrznej strony. Ciekawa jestem do tej pory co musiało być na drodze że nowa opona miała tak duże rozcięcie

  • Dobrze oceniany
    anonim (ALaiss) napisał(a):

    Chyba za wolno jechał, jakby jechał szybciej to nic by się nie stało:)
    A tak swoją drogą to ten rów już nie jedno auto przyjął w swoje objęcia:)

    Pokaż cytat

    Jechałem akurat na żywo obok tego zdarzenia i warunki na drodze były idealne. Także ułańska fantazja i efekt jest. Accordy się dobrze trzymają, ale trzeba umieć jeździć a nie tylko gaz i heja.

  • Dobrze oceniany

    Policja stwierdzi że „dzbanowatość” „kierowcy” osiągnęła poziom 9000 i nie było siły, żeby auto trzymało się asfaltu.

  • Dobrze oceniany

    „Pa tera”

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.