BKS to stwor ktory istnieje w wyobrazni kilkunastu osob.
Jak mozna finansowac zespol w ktorym panowie zbieraja sie by pograc w pilke. Malo! Otrzymuja pieniadze (jakie?) ale otrzymuja. Poziom gry to dno ligi w rozgrywkach krajowych. Bracia Sz jak ktos napisal sa na rozdrozu, jeden z nich chce prowadzic klub a drugi z nich oplacany jako trener prezentuje poziom „Kreta na Zulawach”. Pilkarze zamiast reprezentowac miasto i klub biegaja po boisku „jak Joni po pustym sklepie”. Pana Romana mozna krytykowac na rozny sposob, ale racje ma dozujac dofinansowania. Na to wszystko patrza podatnicy!!! Ja osobiscie, nie dalbym zlotowki! Zeby otrzymywac pieniadze (nawet marne premie) trzeba sobie zapracowac! O klubie nic nie wiadomo, brak wiadomosci na temat pracy BKS i na co wydawane sa pieniadze podatnika! Panie Sz. badz Pan dzialaczem a nie zamaskowanym prezesem. Zrob Pan konferencje prasowa, zapros miejskie media i przedstaw plan na druga runde rozgrywek. Opowiedz o talentach klubowych ktore powinne byc miara szkolki pilkarskiej klubu. Przedstaw problemy rozlicz dochody i wydatki klubu. Jak bedzie to transparentne, to moze sponsorzy sie do klubu przekonaja. Na dzien dzisiejszy nie wiadomo nic. Aha! nie kazdy starszy kibic ma Facebook by sie zalogowac i czytac o waszych dzialaniach. Istotne, Bolec, TV Boleslawiec i gazeta miejska powinne byc waszym dziennym przekazem a nie wrodiem!. Panie Roman, prosze o zapoznaniem sie z prowadzeniem i organizacja podmiotu na ktore sa przekazywa e pieniadze miasta czyli podatnika. Boleslawiec to wspaniale miejsce na futbol, ale sa potrzebni dzialacze i ludzie ktorzy sie na tym znaja.