⚠️Czytelniczka ostrzega: zapadnięta kost…

  • Dobrze oceniany

    Bardziej chyba SM Bolesławiankę trzeba by powiadomić bo to chodnik spóldzielni. Probowałem się dodzwonić do ADM tego osiedla ale tam chyba też w niedzielę nie pracują.

  • Dobrze oceniany

    Jeżeli stało się to w okolicy studzienki kanalizacyjnej, to może być PWiK.

  • Dobrze oceniany

    Niech ktoś to oznaczy żeby nikt sobie nóg nie połamał

  • Dobrze oceniany

    Ale patola w tym mieście – nikt nie pracuje?

  • Dobrze oceniany
    anonim (qnPcX) napisał(a):

    Ale patola w tym mieście – nikt nie pracuje?

    Pokaż cytat

    W weekend i święta się odpoczywa.

  • Dobrze oceniany

    Zawsze w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa można dzwonić na policję.
    A co do samej sprawy to jest to już nie pierwszy przypadek zapadania się chodnika na ul. Łukasiewicza.
    Musi tam być jakaś stała przyczyna wypłukiwania gruntu spod nawierzchni chodnika.
    Załatanie jednej dziury nie załatwi sprawy.

  • Dobrze oceniany
    anonim (ALxJCi) napisał(a):

    Bardziej chyba SM Bolesławiankę trzeba by powiadomić bo to chodnik spóldzielni. Probowałem się dodzwonić do ADM tego osiedla ale tam chyba też w niedzielę nie pracują.

    Pokaż cytat

    Bo się dzwoni na numery dyżurne wywieszone w klatce, bądź na stronie internetowej tego postkomunistycznego spadku.
    A nawiasem mówiąc straż miejska do wyj… a! Całe miasto zasrane, zaszczane, pomalowane, zniszczona muszla w parku. Wtedy kiedy potrzeba to na wolnym jak paczki w maśle a na drugi dzień a pojedziemy gdzieś tam na drugi koniec miasta mandat wlepić za to że auto jednym kołem na wydeptanej trawie stoi. No tak najłatwiej. Później zgadza się w tabelkach? A zgadza się… I nikt nie powie, zenie potrzebna bo przecież tabelki nie kłamią. Żenada takie trzymanie 7 strażników, żeby mieć jeden wakat dla swoich. Przepraszam stołek..

  • Dobrze oceniany
    anonim (euIUAz) napisał(a):

    Zawsze w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa można dzwonić na policję.
    A co do samej sprawy to jest to już nie pierwszy przypadek zapadania się chodnika na ul. Łukasiewicza.
    Musi tam być jakaś stała przyczyna wypłukiwania gruntu spod nawierzchni chodnika.
    Załatanie jednej dziury nie załatwi sprawy.

    Pokaż cytat

    Tam 15cm pod chodnikiem są osłony betonowe i rury ciepłownicze i jakieś inne.. kto tam mieszka w okolicy to pamięta jak to wymieniali w 90 latach

  • Dobrze oceniany

    Dzwonić na Policję i do Pana Prezydenta miasta, skoro straż miejska nie pracuje, a to jest dziwne po co jest ta straż miejska.

  • Dobrze oceniany

    Dzwonić na Policję, potem muwia że nie ma policji, a sztaz Miejska ma wolne.

  • Dobrze oceniany
    anonim (qnPVQ) napisał(a):

    Dzwonić na Policję i do Pana Prezydenta miasta, skoro straż miejska nie pracuje, a to jest dziwne po co jest ta straż miejska.

    Pokaż cytat

    A do pozostałych zadzwonisz i się tematem zajmą dzisiaj?!

  • Dobrze oceniany

    Co to za Straż Miejska, która pracuje, jak urzędnicy, mimo, że mundur nosi. Policja nie jest od dziur w chodniku, ma inne ważniejsze zadania. W dobie kryzysu, gdzie szuka się oszczędności, zlikwidować SM, która jest mało efektywna w działaniu.

  • Dobrze oceniany

    A co z kostką, głównym chodnikiem na Chrobrego koło sklepu mięsnego? Fale Dunaju. Tylko czekać aż ktoś tam orła wywinie i zęby straci…

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.