Jak by wiedział że wygra to nigdy by nie poszedł na ugodę. Zwolnił bezpodstawnie i chciał by przyjąć ugodę od związkowca hahahahaha. Czyli twoim zdaniem wyglada to tak zwolnił a teraz przyjął ugodę od zwolnionego i wypłaci zwolnionemu odszkodowanie gdzie tu sens i gdzie logika. Myśl samodzielnie myślenie nie boli.
Ceramiki walczą o pracowników. Manufaktu…
-
Dobrze oceniany
anonim (AFIN5s) napisał(a):
Pokaż cytatTak
-
Dobrze oceniany
anonim (A8eOU2) napisał(a):
Pokaż cytatMasz dostęp do akt sprawy? Jesteś pewna, że to prezes zaproponował ugodę?:)
Zapoznaj się z definicją odszkodowania. Świadczenie, które należy się poszkodowanemu za wyrządzone szkody od podmiotu który tę szkodę wyrządził. Z wpisów czytam że chodzi o zwolnienie z pracy, czyli bylo one wadliwe niezgodnie z kodeksem pracy.
-
Dobrze oceniany
A te banery z szukaniem pracowników to faktyczne zapotrzebowanie czy fejkowe?
Wiecie, można się dogadać ponad podziałami i wytworzyć w głowach roboli sen o rynku pracownika.
W nagrodę można uzyskać wiele informacji dotyczących lokalnego rynku pracy. Jak nie wsadzisz kija w mrowisko to się nie dowiesz co i jak w mrowisku.
A jak tam z absolwentami szkół o profilu ceramicznym? Idą do zawodu po szkole czy omijają branżę? Jak z naborem do tych szkół?
Ktoś posiada dane? -
Dobrze oceniany
Pracownik jest zwalniany. Idzie do sądu pracy. Następnie proponuje pracodawcy ugodę. Czyja to jest porażka? Bo ja widzę ze ewidentną porażkę pracownika! Gdyby był pewny że na 100% wygra w sądzie to nie proponował by ugody!
Członkowie związków „obudźcie” się. Bo z tego co tu jest napisane, to Zarząd związków mani was swoją wydumaną i błędna wizją! Może pora na jego zmianę. A widzę, że w tle jeszcze jest wyrok karny dla związkowca. -
Dobrze oceniany
ojaa (ANUWwU) napisał(a):
Pokaż cytatPracownik jest zwalniany. Idzie do sądu pracy. Następnie proponuje pracodawcy ugodę. Czyja to jest porażka? Bo ja widzę ze ewidentną porażkę pracownika! Gdyby był pewny że na 100% wygra w sądzie to nie proponował by ugody!
Członkowie związków „obudźcie” się. Bo z tego co tu jest napisane, to Zarząd związków mani was swoją wydumaną i błędna wizją! Może pora na jego zmianę. A widzę, że w tle jeszcze jest wyrok karny dla związkowca.Czy ty myslisz logicznie? Tok twojego myślenia pracodawca zwalnia pracownika ten idzie do sądu i prosi pracodawcę o ugodę i pracodawca zgadza się na odszkodowanie hihihihi. To po co pracodawca zwolnił pracownika? żeby wypłacić jemu odszkodowanie gdzie tu logika. Twój tok myślenia do dobry sposób na biznes. Skoro zwolniono pracownika to musiał być jakiś powód w tym przypadku ten powód musiał być niezgodny z kodeksem pracy dlatego jest to odszkodowanie. Jakim trzeba być głąbem żeby takie tłumaczenie pisać hahahahaha.
-
Dobrze oceniany
anonim (euIrEW) napisał(a):
Pokaż cytatCzy ty myslisz logicznie? Tok twojego myślenia pracodawca zwalnia pracownika ten idzie do sądu i prosi pracodawcę o ugodę i pracodawca zgadza się na odszkodowanie hihihihi. To po co pracodawca zwolnił pracownika? żeby wypłacić jemu odszkodowanie gdzie tu logika. Twój tok myślenia do dobry sposób na biznes. Skoro zwolniono pracownika to musiał być jakiś powód w tym przypadku ten powód musiał być niezgodny z kodeksem pracy dlatego jest to odszkodowanie. Jakim trzeba być głąbem żeby takie tłumaczenie pisać hahahahaha.
Ale widzę, przyznajesz rację że skazujący wyrok karny, powinien być czerwoną kartką w działalności związkowej.
-
Dobrze oceniany
ojaa (ANUWwU) napisał(a):
Pokaż cytatAle widzę, przyznajesz rację że skazujący wyrok karny, powinien być czerwoną kartką w działalności związkowej.
Gdzie tam jest napisane o jakimś wyroku? Co ma piernik do wiatraka co ma jakiś wyrok do odszkodowania. Już sam nie wiesz o czym piszesz wmawiasz mi coś co nie jest napisane. Widać że jesteś mocno zdesperowany i masz problem nie potrafisz odróżnić odszkodowania od wyroku. Nie mogę się wypowiadać na tematy o których nie mam pojęcia.
-
-
Dobrze oceniany
anonim (euIrEW) napisał(a):
Pokaż cytatGdzie tam jest napisane o jakimś wyroku? Co ma piernik do wiatraka co ma jakiś wyrok do odszkodowania. Już sam nie wiesz o czym piszesz wmawiasz mi coś co nie jest napisane. Widać że jesteś mocno zdesperowany i masz problem nie potrafisz odróżnić odszkodowania od wyroku. Nie mogę się wypowiadać na tematy o których nie mam pojęcia.
Czyli celowo pomijasz ten niewygodny temat.
-
Dobrze oceniany
anonim (ANUWwU) napisał(a):
Pokaż cytatCzyli celowo pomijasz ten niewygodny temat.
Nic nie pomijam widzę że bardzo chcesz rozwinąć temat wyroków sądowych. Otwórz jak ktoś został skazany prawomocny wyrokiem to sąd decyduje o karze i zatarciu skazania. Każdy pracodawca ma prawo zarządać od pracownika zaświadczenia o niekaralności. Pracownik występuje do KRK o takie zaświadczenie jeżeli takowe otrzyma to znaczy że kara uległa zatarciu. Zatarcie sprawia, że skazanie uznaje sie zalogujesz niebyła. Trudno jest się wypowiedzieć jeżeli się niezna wszystkich faktów a za pisanie bzdur mozna dzisiaj srogo zapłacić.
-
Dobrze oceniany
Dajcie mi człowieka a powód zwolnienia się znajdzie. Nie ważne czy jest prawdziwy czy oparty na kłamstwie. Te kwestie mogą być rostrzygnięte dopiero przed sądem. Na pierwszą rozprawę czeka się około pół roku. Na zakończenie prawomocnym wyrokiem około 1 – 3 lat. Kiedy pracownik wygrywa, a firma nie jest prywatna, to pracodawca nie płaci ze swoich pieniędzy, więc czemu nie miałby zwolnić kogo mu się podoba. Wystarczy popatrzeć na sytuację w Urzędzie Gminy Bolesławiec.
Hulaj dusza, piekła nie ma. Jeśli pracodawca jest taki pewny swoich racji, to niech zwróci firmie środki pieniężne. -
Dobrze oceniany
ojaa (ANUWwU) napisał(a):
Pokaż cytatPracownik jest zwalniany. Idzie do sądu pracy. Następnie proponuje pracodawcy ugodę. Czyja to jest porażka? Bo ja widzę ze ewidentną porażkę pracownika! Gdyby był pewny że na 100% wygra w sądzie to nie proponował by ugody!
Członkowie związków „obudźcie” się. Bo z tego co tu jest napisane, to Zarząd związków mani was swoją wydumaną i błędna wizją! Może pora na jego zmianę. A widzę, że w tle jeszcze jest wyrok karny dla związkowca.A gdzie tu jest porażka pracownika? Pracodawca jak by wiedział że wygra to nigdy by nie poszedł na ugodę. Gdzie tu porażka pracownika znajdzie nową pracę i przytuli kasę od WYGRANEGO pracodawcy hahahaha.
-
Dobrze oceniany
anonim (euIrEW) napisał(a):
Pokaż cytatNic nie pomijam widzę że bardzo chcesz rozwinąć temat wyroków sądowych. Otwórz jak ktoś został skazany prawomocny wyrokiem to sąd decyduje o karze i zatarciu skazania. Każdy pracodawca ma prawo zarządać od pracownika zaświadczenia o niekaralności. Pracownik występuje do KRK o takie zaświadczenie jeżeli takowe otrzyma to znaczy że kara uległa zatarciu. Zatarcie sprawia, że skazanie uznaje sie zalogujesz niebyła. Trudno jest się wypowiedzieć jeżeli się niezna wszystkich faktów a za pisanie bzdur mozna dzisiaj srogo zapłacić.
Wyrok ulega zatarciu, ale nie sam fakt popełnienia przestępstwa.
-
Dobrze oceniany
anonim (A8eOU2) napisał(a):
Pokaż cytatWyrok ulega zatarciu, ale nie sam fakt popełnienia przestępstwa.
Jeżeli wyrok uległ zatarciu to jest prawne uznanie wyroku za niebyły, co skutkuje usunięciem wpisu z Krajowego Rejestru Karnego i przywraca status osoby niekaranej. Następuje on automatycznie po określonym czasie od wykonania kary. Możesz wmawiać sobie że jest inaczej takie masz prawo. Ogrom ludzi odbywa wyroki w więzieniu i po zatarciu wyroku nie można mów że ta osoba jest karana. To jak ty to rozumiesz to twój problem prawo jest prawem i nic tego nie zmieni. Musisz sobie uświadomić że różnica w tym co chcemy na siłę udowodnić a przepisami prawnymi w tym przypadku KK jest ogromna. Wnioskuję że tobie nie zależy na prawdzie tylko na oczernianiu jakiejś osoby a to już podlega pod paragraf.
-
Dobrze oceniany
anonim (euIrEW) napisał(a):
Pokaż cytatJeżeli wyrok uległ zatarciu to jest prawne uznanie wyroku za niebyły, co skutkuje usunięciem wpisu z Krajowego Rejestru Karnego i przywraca status osoby niekaranej. Następuje on automatycznie po określonym czasie od wykonania kary. Możesz wmawiać sobie że jest inaczej takie masz prawo. Ogrom ludzi odbywa wyroki w więzieniu i po zatarciu wyroku nie można mów że ta osoba jest karana. To jak ty to rozumiesz to twój problem prawo jest prawem i nic tego nie zmieni. Musisz sobie uświadomić że różnica w tym co chcemy na siłę udowodnić a przepisami prawnymi w tym przypadku KK jest ogromna. Wnioskuję że tobie nie zależy na prawdzie tylko na oczernianiu jakiejś osoby a to już podlega pod paragraf.
Nie strasz, nie strasz, bo się… Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zatarcie skazania powoduje jedynie uznanie skazania za niebyłe w sensie prawnym, nie prowadzi natomiast do unicestwienia faktu popełnienia czynu zabronionego (por. wyrok SN z 14.02. 2008 r., IV KK 444/07; postanowienie SN z 9.06. 2010 r., III KK 33/10) .
-
Dobrze oceniany
anonim (ej7jeh) napisał(a):
Pokaż cytatNie strasz, nie strasz, bo się… Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zatarcie skazania powoduje jedynie uznanie skazania za niebyłe w sensie prawnym, nie prowadzi natomiast do unicestwienia faktu popełnienia czynu zabronionego (por. wyrok SN z 14.02. 2008 r., IV KK 444/07; postanowienie SN z 9.06. 2010 r., III KK 33/10) .
Nikt ciebie nie straszy? Trzymam kciuki że wygrasz. Tylko pamiętaj wypłata odszkodowania pracownikowi nie jest wygraną pracodawcy tylko przegrana. Wierzę że się pochwalisz o swojej wygranej.