Sam zacząłeś sapać na wstępie xD ch masz pojęcie to się nie odzywaj. Szkoda sensu na debatę z twoim spapraniem głowy.
Śmiertelny wypadek na budowie. 51-latek…
-
Dobrze oceniany
anonim (vkJRW) napisał(a):
Pokaż cytatWiadomo że nie jedzie jeden ale np 10 to już przesada więc nie sap i nie zlorzecz innemu człowiekowi. I wiadomo w tym nie od dziś że im więcej sił i środków tym większa kasa. Do kota na drzewie też jedzie sześć zastępów. Gdyby to dotyczyło pogotowia to do potrącenia na pasach przyjeżdżało by 10 karetek z czego 9 może być potrzebna zupełnie gdzie indziej. Kumasz? Nie zawsze ktoś coś pisząc ma coś złego na myśli i nie od razu musisz do niego sapać. Zawsze wiadomo że chodzi o pieniądze jak nie wiadomo o co.
-
Dobrze oceniany
anonim (vkJRW) napisał(a):
Pokaż cytatWiadomo że nie jedzie jeden ale np 10 to już przesada więc nie sap i nie zlorzecz innemu człowiekowi. I wiadomo w tym nie od dziś że im więcej sił i środków tym większa kasa. Do kota na drzewie też jedzie sześć zastępów. Gdyby to dotyczyło pogotowia to do potrącenia na pasach przyjeżdżało by 10 karetek z czego 9 może być potrzebna zupełnie gdzie indziej. Kumasz? Nie zawsze ktoś coś pisząc ma coś złego na myśli i nie od razu musisz do niego sapać. Zawsze wiadomo że chodzi o pieniądze jak nie wiadomo o co.
Wiesz dlaczego jedzie jedna karetka, jedna suka, a np 5 zastępów straży?
Bo jeżeli ktoś zgłosił, że poszkodowany jest jeden człowiek to wiadomo, że wystarczy jedna karetka, dwóch niebieskich do pisania i czytania też wystarczy przy takim zdarzeniu, ale jeżeli w zgłoszeniu jest, że pechowiec jest przygnieciony czymś dużym to prawdopodobnie będzie potrzeba dużych zasobów ludzkich do jego uwolnienia jak i więcej sprzętu, który jest z kilku pojazdów.. i po to jedzie kilka zastępów ludzi. Może jak to jest bliżej jednostki w której są ciężkie bojowe pojazdy z bogatym wyposażeniem to by wyjechało mniej. Ale nie tu na zadupiu. Zazwyczaj przez telefon ciężko dokładnie opisać sytuację zwłaszcza w szoku jak widzisz, że z twojego ziomka ulatuje dusza, który też wiadomo jak może wyglądać. Zazwyczaj dopiero na miejscu wszystko się wyjaśnia po dotarciu pierwszych ekip.. i co jak co to akurat straż to chyba największą robotę robi w tym całym cyrku i chyba niezasadne jest przypier.. ć się o nich.