Pokaż cytat Ukryj cytat
Jakim tematem? Nie on pierwszy i nie ostatni. Koleś w tym wieku robi jakieś listy śmierci z nazwiskami i nosi je przy sobie.potem sam się podpala. To co on miał we lbie?i jakby się to skończyło gdyby sam się nie wyeliminował
List śmierci?Że co ,miał na kartce spis osób ,które mu zaszły za skórę i chciał na nie donieść ,czy się z nimi po swojemu rozliczyć?
Z innej beczki :znam parę osób, co służą w naszej JW i faktycznie nowy dowódca wprowadził jednostkę na nowy poziom , bo karać, szukać haka,karać ,szukać haka itd.
Że przy obecnym to jakiś dawny dowódca Papa ,to był miły ,fajny gosc.