Pokaż cytat Ukryj cytat
Nie rozumiem. Jak miałoby się odbić to na Pani/Pana dziecku bardziej niż kontakt z Zakonem, który nie kwapi się, by zadbać o prawdę i szczerość oraz z pijarem ze zdjęć? To chyba jest prawdziwe zagrożenie dla dziecka.
Ja podaję swoje nazwisko (na przykład teraz i jako współautorka artykułu) i nie odbija się to na moim dziecku.
Nie musi Pan/Pani pisać na forum, do redakcji zawsze można zadzwonić lub spotkać się ze mną, lub kolegami dziennikarzami.
Rozumiem, że rodziców ta sprawa zawstydza i szokuje. Nie są pierwsi, nie są ostatni.
Księdza Jarosiewicza i jego przyjaciela Adriana też broniono na początku. Wie Pan/Pani co nam mówiono, jak ukazał się film? Że zdjęcie tych panów półnagich w jacuzzi o niczym nie świadczą, że każdy sobie takie zdjęcia robi w jacuzzi.
To pierwsza zasada szoku: wyprzeć informację. Zdjęcia są problemem, bo się ich nie da odzobaczyć i nie jest już tak łatwo wyprzeć prawdę. Ufam, że mądrzy z Was ludzie, uczciwi i w końcu odkryjecie dla siebie i swoich dzieci, kto Was skrzywdził, teraz Wami manipuluje i dlaczego się Wami posługuje. Pozdrawiam
Daleka jestem od wypierania tego typu informacji,nie zawstydza mnie również ten temat ale nie mam ochoty fundować z tytułu braku mojej pokory traumy mojemu dziecku