Czy pamiętamy jeszcze o Leonie Piątkowskim – człowieku, którego pasja, oddanie i odwaga przyczyniły się do ocalenia dziedzictwa kulturowego regionu bolesławieckiego? Jego działalność, choć dziś nieco zapomniana, zasługuje na trwałe upamiętnienie w świadomości społecznej.
W latach 50. XX wieku, w trudnym okresie powojennej odbudowy, Leon Piątkowski nie tylko stawił opór szerzącemu się szabrownictwu, ale także aktywnie ratował cenne eksponaty i zabytki. To on odnalazł i zabezpieczył zbiory z bolesławieckiego muzeum ceramiki, porzucone na poddaszu niszczejącego budynku przy rynku. Prowadził poszukiwania i dokumentację artefaktów w pałacach i zamkach powiatu – nie szczędząc sił, by ocalić to, co mogło zostać zapomniane lub zniszczone. Leon był nie tylko strażnikiem historii, lecz także aktywnym społecznikiem i wybitnym krajoznawcą. Tworzył katalogi pomników przyrody, dokumentował drzewa uznane za pomnikowe oraz głazy narzutowe, promując piękno i wartość przyrodniczą regionu. Był jednym z tych ludzi, którzy nie tylko kochali swoje miejsce na ziemi, ale też potrafili tę miłość przekuć w konkretne działania na rzecz społeczeństwa.
Jako harcerz Szarych Szeregów i żołnierz Armii Krajowej w Krakowie – pod pseudonimem „Puchacz” – wykazał się odwagą i zaangażowaniem już w młodości. Po wojnie służył w szeregach II Armii Wojska Polskiego. Był aktywnym członkiem wielu organizacji społecznych, m.in. Ligi Przyjaciół Żołnierza, PTTK, ZHP, Ligi Ochrony Przyrody, i wielu innych inicjatyw obywatelskich.
Pisał z pasją – o Bolesławcu, jego zabytkach, przyrodzie, przemyśle. Jego artykuły ukazywały się zarówno w prasie lokalnej, jak i ogólnopolskiej, budząc zainteresowanie i uznanie. Wielokrotnie nagradzany za swoją działalność, nie szukał rozgłosu – działał z potrzeby serca i poczucia odpowiedzialności za wspólne dziedzictwo.
Dziś, w czasach poszukiwania tożsamości i wartości wspólnotowych, postać Leona Piątkowskiego zasługuje na przypomnienie i uhonorowanie. Jego życiorys to nie tylko świadectwo niezłomności, ale także inspiracja do działań na rzecz lokalnej kultury, historii i przyrody. Czas, by został godnie upamiętniony – jako jeden z tych, którzy budowali naszą tożsamość w ciszy, z pasją i niezwykłą odwagą.