Jadł zimne posiłki z szpitalnej kuchni?
Co Jacek Siewiera, szef BBN, robił w bol…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Na miskę ryżu przyjechał.
-
Dobrze oceniany
Jacek Siewiera to była pomyłka dla naszego szpitala, który zatrudnił tego pana. Pomyłki się zdarzają, które dużo kosztują.
-
Dobrze oceniany
Nie ma żadnych przypadków tylko kombinacje i przewały.
-
Dobrze oceniany
W tamtym okresie sporo też sporo lekarzy którzy przyjeżdzali tu np na dwa tygodnie, ciągnęli dyżury bez przerwy i na następne dwa wracali do domów w innej części Polski. Byli tacy zmęczeni, że łapali każdą minutę snu i drzemali w karetkach - a potem wystawiali faktury na kilkadziesiąt tysięcy.
Może warto by było zapytać jak było z panem Siewierą i jego wypłatami. -
Dobrze oceniany
A może prześledzić karierę pana redaktora? To było by interesujące.