Wytłumaczcie mi ludzie dlaczego na tej a4 na odcinku zgorzelec Wrocław nie ma dnia bez kolizji / wypadku? Czy nie potraficie jechać normalnie i przepisowo czy np większość januszy musi siedzieć drugiemu na zderzaku bo musi wyprzedzić jak najszybciej?
A4: autobus wpadł do rowu. Jedna osoba t…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Winą jest nawierzchnia autostrady. Jeżeli budowana jest z określonymi takimi samymi parametrami a nie odcinkami z różnymi nawierzchniami to kierowca ma stabilne warunki jazdy. Jeżeli kierowca przemierza set kilometrów raz betonem wyższej klasy, zaraz trafia na beton innej klasy a później ma odcinek bitumiczny, które też mają inne parametry, to styl jazdy zmienia się często do zmęczenia kierowcy a zmienna przyczepność tak się kończy. Zgorzelec-Wrocław to odcinek gdzie wjeżdżamy z Niemiec gdzie są inne parametry i jesteśmy też końcem A4 gdzie zmęczenie osiąga szczyt dla startujących z drugiego końca Polski.
Dlatego nie uważam że kierowca nie potrafi kierować tylko traci koncentrację na tym odcinku a nawierzchnia potrafi go zaskoczyć. -
Dobrze oceniany
Dachowaczki debili niezwykle sa potszebne
-
Dobrze oceniany
ta trasa to dramat non stop wypadki, nie ma dnia bez korków, jest na maxa zatłoczona, tir za tirem, drugiej takiej nie ma w kraju ...........reszta jakiś luz można jechać tu porazka, omijać i tyle
-
Dobrze oceniany
Dlatego rozbudowa S4 w starym śladzie to porażka . W razie czego nawet nie ma alternatywnej drogi.
-
Dobrze oceniany
DO WSZYSKICH KOMĘTUJĄCYCH!!!
TO JEST POLSKA, POLSKIE MYŚLENIE,POLSKIE ROZWIĄZANIA,POLSKA RZECZYWISTOŚĆ I POLSKA CIEMNOTA.
Lepiej nie będzie także przestańcie się łudzić, i cieszcie się z tego co macie.
Pozdrawiam. -
Dobrze oceniany
Jimi (ALxc7y) napisał(a):
Pokaż cytatWiną jest nawierzchnia autostrady. Jeżeli budowana jest z określonymi takimi samymi parametrami a nie odcinkami z różnymi nawierzchniami to kierowca ma stabilne warunki jazdy. Jeżeli kierowca przemierza set kilometrów raz betonem wyższej klasy, zaraz trafia na beton innej klasy a później ma odcinek bitumiczny, które też mają inne parametry, to styl jazdy zmienia się często do zmęczenia kierowcy a zmienna przyczepność tak się kończy. Zgorzelec-Wrocław to odcinek gdzie wjeżdżamy z Niemiec gdzie są inne parametry i jesteśmy też końcem A4 gdzie zmęczenie osiąga szczyt dla startujących z drugiego końca Polski.
Dlatego nie uważam że kierowca nie potrafi kierować tylko traci koncentrację na tym odcinku a nawierzchnia potrafi go zaskoczyć.Dla mnie w ogóle dziwny jest każdy wypadek - incydent samochodowy na A4 ! Jeździłem gdy były to najdłuższe schody Europy 50 lat temu i jak do tej pory nigdy nie spowodowałem żadnej kolizji na drodze. Szanowni Państwo , codziennie rano , włączam Radio Wrocław i czekam na wiadomości , wiadomości z kolizji na A4, szczególnie dotyczące Wrocławia ! Nie dopuszczałem i nie dopuszczam nigdy do świadomości zignorowania przepisów ruchu drogowego i bezpieczeństwa na drodze. Wszystkich na drodze szanuję i tego samego wymagam. Mam zamontowane kamery w pojazdach które prowadzę i analizuję każdorazowo trasy przejazdu. Sama analiza nagrań może wystarczyć na scenariusz do filmu o ignorancji kierowców na drodze.