Ta nagroda jest jak te certyfikaty jakości Urzędu Miasta. Sztuka. Bolesławiec niestety jest miastem głęboko konserwatywnym, ci jest zasługą jego jego włodarzy. To dość ładnie opakowane miasto z zewnątrz, dobrą infrastrukturą, wewnętrznie jednak jest nędzą kulturalną, bez ducha, pomysłu, dziaderstwo. Raz w roku staje się wioską potiomkinowską, pozorowanym miastem europejskim. Tylko po to żeby Roman pokazał jak to u nas nowocześnie i proludzko. Potem kurtyna opada i wracają lokalne dziadowskie spędy patriotyczne i cepeliada. Roman nie rozumie, że geje i lesbijki są integralną częścią tego miasta, to ludzie nie żadna ideologia. Pracują, płacą podatki. Mają prawo uczestniczyć w marszu i manifestować swoją odmienność jak każda grupa społeczna, czy zawodowa. Z Romanem jest jak z Dudą. Nie ma co liczyć na zmiany, otwartość, humanizm w czasie trwania ich rządów. Namawiam do tworzenia ruchów oddolnych, apolitycznych w duchu samorządności. Politycy tej czy innej partii to złodzieje, niewolnicy władzy, zakładnicy własnych kieszeni. Jak widać na Bolesławieckim przykładnie to już tradycja, że są podkupywani stołkami, apanażami. Czas to rozwalić.