Pana radnego Basiaka pomagającego ludziom widziałem osobiście. Panów Gabrysiaka, Jaźwca, Klasę również. Podobnie jak wielu innych ludzi. Pana Romana nie widziałem nigdzie. Może pomagał w gabinecie w Ratuszu, to też się przecież liczy.
Pana radnego Basiaka pomagającego ludziom widziałem osobiście. Panów Gabrysiaka, Jaźwca, Klasę również. Podobnie jak wielu innych ludzi. Pana Romana nie widziałem nigdzie. Może pomagał w gabinecie w Ratuszu, to też się przecież liczy.
ratował nowo powstajace baseny oczko w głowie pana prezydenta
Radny PO Matyjewicz został przez radnego Basiaka w przejmującej odpowiedzi, zgaszony jak kiep.
Pana radnego Basiaka pomagającego ludziom widziałem osobiście. Panów Gabrysiaka, Jaźwca, Klasę również. Podobnie jak wielu innych ludzi. Pana Romana nie widziałem nigdzie. Może pomagał w gabinecie w Ratuszu, to też się przecież liczy.
Czy Pański dziennikarski ( he, he dziennikarski ) umysł nie rozróżnia, że są ludzie od roboty i od zarządzania.
Nie widziałem jeszcze generała z bronią w okopach.
Żal poszczególnych osób dotyczy straty ich mienia a nikt nie patrzy na dobro ogółu w takiej sytuacji. Ja mam żal do wszystkich, że mnie nie zalało.
Roman nawet nie powinien machać łopatą, tak jak głową nie łapiesz za łopatę. Gdyby uległ wypadkowi to wtedy jest wyłączony, a odpowiedzialność idzie w pi#du. Dziwne te zarzuty.
Czy Pański dziennikarski ( he, he dziennikarski ) umysł nie rozróżnia, że są ludzie od roboty i od zarządzania.
Nie widziałem jeszcze generała z bronią w okopach.
Żal poszczególnych osób dotyczy straty ich mienia a nikt nie patrzy na dobro ogółu w takiej sytuacji. Ja mam żal do wszystkich, że mnie nie zalało.
Jakoś Tomasz Gabrysiak, zarządzający nie miastem ale powiatem, czyli terenem o wiele większym, umiał połączyć obie role. I to z sukcesem. Czyli szef też czasem może potrzymać broń, generalskie pagony mu z ramion od tego nie spadną.
A gdzie był pan radny bezradny z NIEUDOLNEGO PO?
Celnie Panie Krzysztofie! Widać też że przydupasy Romana się zleciały w jego obronie.
Radny Basiak żalił się, że musiał pracować. Za to płacą. Nie ma się co wzruszać.
Tłumaczenia, ze służby nie muszą być oznakowane są bez sensu. Mieszkańcy powinni wiedzieć do kogo mogą zwrócić się o pomoc. MZGK to nie tajniacy.
Radny Matyjewicz pracował z ludźmi na wałach.
Jak ,, pomagały '' to najlepiej mogą mieszkańcy ul. Spacerowej.
Większość naszych lokalnych prominentów uważa że są ludzie od roboty. Szlachta nie pracuje. Smutne. Tylko po ordery oni są pierwsi.
Jakoś Tomasz Gabrysiak, zarządzający nie miastem ale powiatem, czyli terenem o wiele większym, umiał połączyć obie role. I to z sukcesem. Czyli szef też czasem może potrzymać broń, generalskie pagony mu z ramion od tego nie spadną.
A ty Krzysiu worek chociaż jeden przerzuciłeś?
Tłumaczenia, ze służby nie muszą być oznakowane są bez sensu. Mieszkańcy powinni wiedzieć do kogo mogą zwrócić się o pomoc. MZGK to nie tajniacy.
A właśnie takie osoby powinny być oznakowane, bo w tym pędzie nie wiadomo było do kogo się zwrócić, żeby np. dowieźli piasek czy worki.