Chyba też powinnam kupić kalosze córci. Wczoraj wyszłyśmy do parku, żeby młoda pojeździła na rowerku biegowym, bo dostała od dziadków z Toyz. Ale oczywiście musiała jeździć po wszystkich kałużach i całe buty jej przemokły. Trzeba chyba rozważyć zakup kaloszy. Miałam jeszcze trochę niby się wstrzymać, ale chyba nie ma na co czekać.