A to wioski są w jakiejś anarchii, że nie muszą utrzymywać urzędasów? Podatki płacicie w tym samym urzędzie skarbowym co miastowi, więc to niczego nie zmienia. Jedyna różnica to może być w podatku od nieruchomości. Tu nie chodzi wcale o megalomanię miasta- to jest naturalna kolej rzeczy w przypadku miasta, które się rozwija. Bez przyłączenia ościennych miejscowości miasto w końcu się zapadnie, bo już teraz brakuje miejsc pod inwestycje, a bez nich to i wam się oberwie rykoszetem.
Trochę mi przykro, że patrzysz na to tak krótkowzrocznie przez pryzmat własnego nosa.
Ja tutaj jednak widzę brak chęci z obu stron, bo Roman niby coś tam brzdęka o tym, ale nic sensownego nie robi w kierunku żeby zachęcić wioski. Ja na jego miejscu stawałbym na głowie żeby to osiągnąć. Sensowna komunikacja miejska, kanaliza, wodociągi, sieć ciepłownicza, chodniki, ścieżki rowerowe, poprawienie bezpieczeństwa, oświetlenie ulic- no po prostu jest mnóstwo możliwości.