Gaz od dawna nie jest trujący.
Zatruć się nim ciężko, co najwyżej można wylecieć w powietrze.
A jakiego trującego gazu szukali strażacy?
Akcja strażaków przy Tysiąclecia. Młody…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatGaz od dawna nie jest trujący.
Zatruć się nim ciężko, co najwyżej można wylecieć w powietrze.
A jakiego trującego gazu szukali strażacy?Pieprzowego, tego którym ta głupia i tępa policja lubi napie. rda. lać.
-
Dobrze oceniany
I ja się mu nie dziwię... Też mi życie już zbrzydło.
-
Dobrze oceniany
Czyli podpity gość na zewnątrz mieszkania. W mieszkaniu ani śladu próby samobójczej ale na podstawie donosu zgarnęli kolesia na psychiatryk. Nie no git super widać IQ w mieście prawie podchodzi pod prawie normę
-
Dobrze oceniany
Czyli podpity gość na zewnątrz mieszkania. W mieszkaniu ani śladu próby samobójczej ale na podstawie donosu zgarnęli kolesia na psychiatryk. Nie no git super widać IQ w mieście prawie podchodzi pod prawie normę
-
Dobrze oceniany
Nie Miękiszon, honorowy.
Przecież 'Zero' zapewniał buńczucznie, że "weto albo śmierć". -
Dobrze oceniany
Może się wkurzył, że tatuś nie dał jemu prezentu na Mikołajki.
-
Dobrze oceniany
Dobre te wasze komentarze, ale gdyby chciał się otruć gazem to tego w mieszkaniu nie zrobi. Zamknęli go w szpitalu psychiatrycznym. Za trzy dni będzie w mieszkaniu. Czy nie widzicie jak to jest
-
Dobrze oceniany
Czyli nie można się napić bo zaraz do psychiatry . A gdy nie będziemy pic państwo zbankrutuje bo nie będzie dochodu z akcyzy. Co robić?
-
Dobrze oceniany
Daro (hjc4d) napisał(a):
Pokaż cytatDobre te wasze komentarze, ale gdyby chciał się otruć gazem to tego w mieszkaniu nie zrobi. Zamknęli go w szpitalu psychiatrycznym. Za trzy dni będzie w mieszkaniu. Czy nie widzicie jak to jest
Z tego co mi wiadomo chłopak wyszedł po kilku minutach od psychiatry.
-
Dobrze oceniany
Zgłoszenie, które miało miejsce było bezpodstawne. Ktoś wyciął sobie bardzo niezły numer. Osoba zgłaszająca incydent powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialność.
Za podniesienie alarmu gotowość służb ratowniczych.
Młody mężczyzna, który na dobrą sprawę był Bogu ducha winny. Został skuty i wrzucony do służb ratowniczych.
I po piętnastu minutach wypuszczony do domu.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.