Pokaż cytat Ukryj cytat
Zachowanie Księdza mnie smuci... Proszę Księdza, proszę sięgnąć do książki swojego - nieżyjącego już niestety - "kolegi po fachu", księdza Kaczkowskiego. Książka nosi tytuł "Nie ma szału - jest rak", to wywiad - rzeka z owym księdzem, a więc jest jej współtwórcą. Ksiądz Kaczkowski wyraźnie tam mówi - powołując się na konkretny artykuł Katechizmu Kościoła Katolickiego - o tym, że Kościół katolicki ma WSPIERAĆ i OTACZAĆ OPIEKĄ osoby homoseksualne.
Czy Jezus Chrystus - który jest moim najlepszym przyjacielem, gdyby ktoś miał wątpliwości - ukazał się Księdzu w wizji i powiedział Księdzu "zabraniam miłości osób jednopłciowych", "nawracaj osoby transseksualne"? Tak było? Przecież w Starym Testamencie są ukazane związki osób jednopłciowych - odwołuję się tu do pięknej, pełnej miłości książki księdza Augustyna Pelanowskiego, są to rozważania o starotestamentowej Księdze Tobiasza.
Dlaczego o tym wszystkim nigdy nie usłyszałam podczas Mszy świętej, proszę Księdza?
Jezus daje nam przepiękne świadectwo miłości - nigdy nie będę potrafiła kochać tak doskonale jak On. Dlatego właśnie myślę, że On przygarnia do siebie mnie - osobę z orientacją heteroseksualną, mojego bliskiego kolegę, który ma orientację homoseksualną, ale i wszystkie osoby ze środowiska LGBT, a także spoza niego.
Wszystkiego dobrego dla Księdza.
Pięknie napisane.