I pewnie tak było. A Młody będzie miał traumę do końca życia.
Kolizja na pasach. Kompletnie pijana 44-…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Moim zdaniem jeżeli była na pasach to wina kierowcy, nie ważne czy była pijana.
-
Dobrze oceniany
M. (eltC8r) napisał(a):
Pokaż cytatI pewnie tak było. A Młody będzie miał traumę do końca życia.
Gówniarz będzie miał raczej nauczkę,
że zbliżając się do pasów trzeba zachować szczególną ostrożność. -
Dobrze oceniany
Trzeba uważać coraz bardziej. Jakiś czas temu dzieciak ok. 12 lat przeszedł całe skrzyżowanie Tysiąclecia-Gałczyńskiego po skosie, wolnym tempem, w samych kapciach... Niedawno jakiś ćpun wtargnął mi drogę na obwodnicy, szedł normalnie chodnikiem i nagle wszedł na drogę, że ja i ten z naprzeciwka musieliśmy gwałtownie hamować. Potem tylko same problemy jak się takiego potrąci, bo przedstawiciel kasty powie, że to moja, bo powinien już z paru kilometrów widzieć, że ów poszkodowany szedł na zażyciu...
-
Dobrze oceniany
Pieszy też jest użytkownikiem drogi, jeśli przechodzi po pasach. Jeśli pieszy (tu akurat piesza) był pod wpływem alkoholu, to wina powinna być po jego stronie, tak jak kolizja pojazdów, gdzie sprawca jest trzeźwy, a poszkodowany po spożyciu alkoholu. Czy tak to można ująć? A może jest inaczej?
-
Dobrze oceniany
Zawsze kierowca musi przewidywać, nawet pierwszeństwo przejazdu jest warunkowe, niestety młodym brakuje doświadczenia, jak przejedzie 1000000 km, będzie wiedział nikomu nie ufać.
-
Dobrze oceniany
Mogła pijana wtargnąc,tu na forum można tylko gdybać
-
Dobrze oceniany
Piesi powinni pamiętać że przejście dla pieszych to jest miejsce wyznaczone w którym mają przekraczać jezdnie i też na nich leży obowiązek zatrzymać się przednim i upewnić się czy może bezpiecznie po nim przejść
-
Dobrze oceniany
Ale jak ktoś wpadnie na jezdnie to kierowca nie ma szans się zatrzymać i nie ważne czy są pasy czy ich niema.
-
Dobrze oceniany
I tu idealnie przydaje się rejestrator jazdy.
Sam miałem różne sytuacje ,gdzie mogło byc słowo na słowo,a bez świadka problem,ale materiał ,to materiał.
Szczególnie w sytuacji jak dzieciaki i młodzież rowerami / hulajnogami jeżdżą jak chcą ,a później kierowca winny.
Piesi też włażą na pasy jak chcą i wtargnie taki znienacka ,a później kierowca dostaje baty ,że biednego pieszego na pasach potrącił. -
Dobrze oceniany
Jadę rano do pracy jak jest jeszcze ciemno.Zdarza się że widzę pieszego jak prawie go mijam, jest ciemno, ludzie mają ciemne ubrania i próbują przejść nie na pasach, w dodatku w miejscu słabo oświetlonym.Gdyby ktoś taki nagle by mi wtargnąć nie mam szans go wześniej zobaczyć..
-
Dobrze oceniany
Panowie co niektórzy piszecie głupoty nawet jak ktoś przejedzie 1000000 km Każdemu może się zdarzyć monitoring jest cpn-u droga hamowania też była mierzona nic na to nie wskazywało żeby kierowca był winien a po 22:00 sygnalizacja świetlna też nie działa więc pieszy powinien zachować większą ostrożność. Znam okoliczności kolizji a w aucie nie ma nawet uszkodzeń tylko złożyło się lustro. Panowie nie osądzajcie kogoś jak czegoś nie wiecie. Zawsze jak kierowca jest młody to winny, a jakby był stary to co nie winny?.2.6 promila to chyba nie była czeźwa
-
Dobrze oceniany
Maniek: prosta sprawa , bo jak piesi łażą jak chcą ,to bez problemu,ale jak ich potrąci ,to kierowca wielce winny.