Pan Bednarski oczywiście do dziś nie miał pojęcia o stanie w jakim jest ta studzienka. Od 10 lat lekko jest z nią problem i każdy zmotoryzowany mieszkaniec Bolesławca o tym wie. Tylko Pan Bednarski nie wiedział.
Podobnie sprawa ma się ze studzienkami na obwodnicy od ronda przy Bobrze, aż do co najmniej skrzyżowania ze Staszica. Nie są tak zniszczone, wręcz są idealne, sztywne... Tylko kilka cm za nisko względem nawierzchni.
Tak tylko piszę, choć wszyscy o tym wiedzą, oprócz zarządzającego tą drogą.
Generalnie życie jest niebezpieczne gdyż nieuchronnie prowadzi do śmierci :-)
Będąc kierowcą ciężarówki, w PKS, ponad 45 lat temu, ta studzienka była również w tym miejscu !! Jeździło się "na pamięć" ...Ot i cała sprawa...
Klasyka co pare lat w tym miejscu i co i kto by nie naprawial wrca ta dziura ,ale moze w koncu zrobiliby to ktos raz a dobrze nie tnac kosztow zgodnie ze sztuka, bo ostatni fachowcy pod asfalt dali beton xDDD
Bednarski ,czy to ten od ,,cypelka'' na Grunwaldzkiej ?
Te wszystkie studzienki , również koło " Czarne Kota " to robota miejscowych drogowców podobnie jak łaty na powiatowych drogach , nie ma na to siły dopóki jest przyzwolenie na taką partaninę . Zwykły człowiek jest z góry przegrany w konfrontacji z Polskim Urzędem tak że ...jeździmy na pamięć dalej .
Te studzienki na obwodnicy to jest totalna porażka, jedna za drugą wpada się autem, co za bałwan to wymyślił.