To niesamowite! Jeszcze kilka dni temu całą noc ratowaliśmy to co się dało ze spalonej i zalanej szkoły. Byliśmy bezradni, zdruzgotani, ale jednocześnie wiedzieliśmy, że ta szkoła musi istnieć. I udało się! Od momentu pożaru codziennie przygotowujemy nowy bydynek i tak naprawde nikt się nie uskarża. Pracujemy na dwie zmiany, "świątek, piątek i niedzielę".Tu trzeba podkreślić ogromną rolę i gorące serce wójta - Dariusza Pawliszczego i zaangażowanie naszej dyrektor Wandy Buczkowskiej. To oni dodają nam sił do dalszej pracy. Mamy nadzieję, że jutro czeka nas tylko kosmetyka klas, a od poniedziałku z pełnym zapałem wrócimy do pracy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.