Kara dla właściciela i tyle!
Czytelnika irytują śmieci pod sklepami i…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Jak ostatnio dzwoniłam na Policję celem zgłoszenia interwencji ,to dowiedziałam się że patrol policji owszem przyjedzie ale będzie to trwało długo, gdyż obecnie jest dwóch policjantów na cały powiat. To ja już nie chciałam nawet pomocy jak ich jest dwóch a powiat ma ponad 40tys. mieszkańców... Pytanie dokąd ten kraj zmierza
-
Dobrze oceniany
A smród z tych ''toalet" przejść się nie da bo aż na wymioty ciągnie
-
Dobrze oceniany
Ciekawe ilu z nich jest sponsorowane przez program 500+ . napewno jakas czesc sie znajdzie.. Tak czy siak zakaz sprzedazy alkoholu menelom i patoli i bedzie spokój.
-
Dobrze oceniany
Ja (A81GHK) napisał(a):
Pokaż cytatCiekawe ilu z nich jest sponsorowane przez program 500+ . napewno jakas czesc sie znajdzie.. Tak czy siak zakaz sprzedazy alkoholu menelom i patoli i bedzie spokój.
Ciekawe po czym poznasz, że to patologia. Taki może wyglądać normalnie i mieć sporo pieniędzy.
-
Dobrze oceniany
Co za emancypacja .Pamiętam jak chodzilem do podstawowki i czasy gdzie pili wszędzie .Panowie grając w karty czy szachy obok stawu z łabędziami.Pozostawili po sobie butelki i kiepy. Za straza pożarna obok pamiętnych słoni .to samo plus szaleto na miejscu i wiele innych miejsc w naszym mieście. I jakoś to nikomu nie przeszkadzało. Nie szukajcie problemu bo go nie rozwiąże cie.
-
Dobrze oceniany
Głupie gadanie że nie da się z tym nic zrobić wystarczy cofnąć właścicielowi sklepu koncesje na sprzedaż alkoholu i będzie porządek
-
Dobrze oceniany
I miasto na tym straci pieniądze , więc nie możliwe ;) bo koncesja swoje kosztuje...
-
Dobrze oceniany
Aaaaa .twoje głupie gadanie .Właściciel a sklepu interesuje utarg a nie to co klienci robią z towarem.Ciekawe czy ty byś gonila ludzi z pod sklepu .Jak by ci któryś wiązankę posłał to bała byś się powrotu do domu .
-
Dobrze oceniany
Wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu po 20.00 będzie porządek, menela nie stać na piwo w knajpie. Wiele gmin tak robi i maja porządek.