Kolejne profesjonalne info. Jak przyczepka mogla sie odpiac. Popatrzcie na zniszczenia na busie i przyczepce.
Opel zderzył się z przyczepą z gruzem. 4…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Pewnie z prinjavora wieźli smieci do tego co ma maszyny w brzeźniku
-
Dobrze oceniany
A TY co! jak byś był na miejscu to byś widział,jest świadek.A po pierwsze jest kamera.Bez komentarza!Znawca!
-
Dobrze oceniany
Ami kamerzysci ;) Niedzwiedzie w Berlinie juz rozdane ;) ale nerwy hi hi
-
Dobrze oceniany
Teraz mowi się znaFca
-
Dobrze oceniany
Jak mogła się przyczepka wypiąć??!! Przecież to prawie nie możliwe..chyba, że nie została poprawnie zabezpieczona po zapięciu...Ci co są w temacie wiedzą o co chodzi... Poza tym przyczepka prócz zabezpieczenia przed wypięciem powinna mieć z boku dyszla linkę lub łańcuszek który jest również przypięty do auta ciągnącego!!(w razie wypięcia przyczepka nadal jedzie za autem..ale szoruje dyszlem po asfalcie) Tak to się kończy jak nieodpowiedzialni ludzie robią w "pseudo" transporcie... Taka przyczepka mogła wjechać w każdego z nas... Życzę Pani poszkodowanej szybkiego powrotu do zdrowia.
-
Dobrze oceniany
Cytuje wypowiedź użytkownika qwerty:
"Poza tym przyczepka prócz zabezpieczenia przed wypięciem powinna mieć z boku dyszla linkę lub łańcuszek który jest również przypięty do auta ciągnącego!!(w razie wypięcia przyczepka nadal jedzie za autem..ale szoruje dyszlem po asfalcie)"
Turlam się na plecach ze śmiechu...nic więcej nie dodam :D
-
Dobrze oceniany
Ma rację, poza tym, że nie powinna szurać dyszlem po asfalcie.
Odpięta przyczepa o prawidłowej masie i przepisowej prędkości nie zrobi takiej rozpierduchy. -
Dobrze oceniany
Tak, nie zrobi takiej rozpierduchy. Linka jest po to żeby zaciągnąć hamulec tzw najazdowy aby w ewentualnej sytuacji wypięcia się zahamować przyczepkę. Widziałem ze hamulec był zaciągnięty i linka zerwana wiec zdała egzamin i była prawidłowo zapięta. Przyczepka wypięła się dopiero po uderzeniu a nie przed. Popatrzcie na zdjęcia busa. Będąc na miejscu zdarzenia i czytając wiadomości lokalnych „mediów” chce się normalnie płakać.