Gdyby w takim tempie jedne mosty burzono a drugie w ich miejsce budowano to autostrady budowane byłyby przez wieki. Wydaje mi się, że w momencie wydania decyzji o zamknięciu przejazdu przez most to na jego przyczółkach powinny stać ekipy wykonawcy i niezwłocznie przystąpić do rozbiórki zamkniętego obiektu. Brawo inwestor.