"Co ma nauka zawodu z nauką języka obcego ?" - dla tych co chcą zarabiać 2 tys. pewnie nie ma nic wspólnego.
Twoi znajomi są przebojowi a tyle zarabiają?
"czy Niemcy czekają tam na nas z otwartymi rękami?" - napisałem wcześniej że pielęgniarki wszędzie są "poszukiwane".
"Dlaczego ludzie pracują tutaj a nie wyjadą za granicę?" - ich się spytaj dlaczego pracują za 2 tys.
Temat nie dotyczy warunków pracy pielęgniarek w Bolesławcu.
Ustosunkowałem się do wcześniejszego postu:
"jeśli ktoś zdecyduje się na naukę pielęgniarstwa niech porozmawia z prawdziwa pielęgniarką !!!!
ona szybko wybije z głowy trudny , mało płatny[2000 zł brutto];bez perspektyw zawód."
Podałem przykład i opinie polskich pielęgniarek parujących w Szwajcarii. Niech ta Twoja "prawdziwa pielęgniarką !!!!" wytłumaczy im że mają "bez perspektyw zawód".
Przypomnę:
- Szwajcaria kusi dobrymi zarobkami i wysoką kulturą pracy. Szansę na zatrudnienie mają nawet osoby początkujące w zawodzie, pod warunkiem że dobrze znają język.
...polskie pielęgniarki muszą przejść przez procedurę uznania dyplomu. Przy czym w zupełności wystarczy tu tytuł licencjata (procedura trwa ok. 3 miesięcy i kosztuje 800 franków).
Bywa, że pracodawca przyjmuje osobę z podstawową znajomością języka, zatrudniając ją na część etatu z zastrzeżeniem, że resztę czasu poświęci na intensywną naukę języka.
Osoba świeżo po dyplomie otrzymuje w szpitalu państwowym wynagrodzenie wysokości 5–6 tys. franków brutto. Podatki są niskie i w zależności od kantonu wynoszą od kilku do kilkunastu procent, sporo zatem zostaje w kieszeni.
Za dyżur prywatny można otrzymać dodatkowo 300–350 franków.
Dobre zarobki to niewątpliwy plus pracy w Szwajcarii, ale niejedyny. Polki chwalą sobie korzystne warunki pracy, dobre relacje z szefostwem i wysoką kulturę pracy. Praca odbywa się w systemie zmianowym – dyżur trwa 9 godzin, podczas których pielęgniarce przysługuje obowiązkowe pół godziny przerwy. Praca w nocy, w weekendy i święta jest dodatkowo płatna. – Oddziały nie są przepełnione, a praca dobrze zorganizowana, więc jest czas na to, aby zająć się każdym pacjentem indywidualnie.
Pielęgniarka ma tu dużą samodzielność, co na początku może trochę przerażać, ponieważ odpowiedzialność jest duża, ale później daje satysfakcję i poczucie, że ten zawód jest tutaj bardzo ceniony – mówi Magdalena Kasprzak. – Pielęgniarka jest bardzo szanowana, nie jest postrzegana jako osoba, która tylko biega z basenem czy zmienia pampersy. Od tego są pomoce.
- osoby, które zdecydowały się na wyjazd do Helwecji, o swojej pracy i życiu tutaj mówią: „To prawdziwy raj”.
Nie można porównywać "starszej" pielęgniarki z młodą.
Pielęgniarek wszędzie brakuje: Niemcy; UK; Skandynawia ....
Przymus pracy za 2000zł chyba jeszcze nie istnieje.